Pomyślałem, że dopalacze rzeczywistości są potrzebne, choćby po to, żeby nie mieć poczucia znużenia powtarzalnością wykonywanych czynności i po to, aby dystansować się od tego co czasem uwiera i patrzeć na to z całkiem nowego, innego punktu widzenia. I do tego wcale nie potrzeba mi sztucznych dopalaczy, które tylko oszukują organizm. To mogą być niebanalne i całkiem banalne, ale szczere rozmowy, żarty i szaleństwa nie przekraczające pewnych granic, działania, o których wiem, że pozytywnie mnie nakręcają. I takich dopalaczy szukam. A najlepsze w nich jest to, że nie można ich nigdzie kupić :) Pewnie dlatego przyzwyczajeni do kupowania ludzie szukają i dostrzegają głównie te łatwe do osiągnięcia (za pomocą pieniędzy) dopalacze.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dopalacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dopalacze. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lutego 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)