I nie tylko bieszczadzkie! I nie tylko niedźwiedzie!
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szacunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szacunek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 sierpnia 2012
wtorek, 5 czerwca 2012
Wędrując ku Górze Serca...
Mówią, że jest w Kimś unikalna Siła, lecz nie chcą dostrzec ogromu Jego cierpienia. A przecież prawdziwa Siła rodzi się z cierpienia, nie z postanowienia czy wymysłu.
czwartek, 18 sierpnia 2011
Każda góra, każdy dzień...
Na każdy mijający i rozpoczynający się dzień warto patrzeć tak, jakby miał być tym ostatnim. Tak samo jest z górami.
środa, 10 sierpnia 2011
Przed długą podróżą...
Ostatnio żyję głównie tylko tym - przygotowaniami. Już za niecałe dwa tygodnie wyruszam w swoją najdłuższą górską podróż w życiu - którą będzie około miesięczne przejście z namiotem (niecałe 900km) zdecydowanej większości gór Polski (Głównym Szlakiem Beskidzkim i Głównym Szlakiem Sudeckim), zaczynając od Wołosatego w Bieszczadach, na Świeradowie-Zdrój w Górach Izerskich kończąc. Będzie ciężko, ale to też spełnienie marzeń i gdybym miał posłuchać obaw, jakie pojawiają się tuż przed wyjazdem w mojej głowie, to nie ruszyłbym tam, choćby mnie wołami zaciągali.
niedziela, 22 listopada 2009
Szacunek...
Niektórzy ludzie nie wiedzą co znaczy SZACUNEK, albo to pojęcie ograniczają do kręgu najbliższych sobie osób. Inni stawiają swoje JA tak wysoko, że uważają że na ich szacunek trzeba sobie zasłużyć. Oceniają drugich pod względem „przydatności” dla siebie. Wykorzystywanie i manipulowanie jest niestety takie powszechne... Jeszcze inni balansują na granicy żartu, braku szacunku, a nawet werbalnej, psychicznej czy emocjonalnej przemocy. Jakimś dziwnym trafem są tak „mocni” akurat wobec słabszych od siebie. Ale nie wolno dać się sprowokować i walczyć z nimi tymi samymi metodami. Myślę, że lepiej trafi do nich pokazanie im jak bardzo ograniczone mają myślenie, przez wyrażenie im własnego pojmowania słowa SZACUNEK. W przypadku dalszych rozbieżności, nie ma o czym więcej rozmawiać. Jednak jestem zdania, że trzeba dać im szansę na zrozumienie swojego postępowania.
wtorek, 31 marca 2009
Medal ma dwie strony
Zauważyłem, że wciąż bywam wielce zaskoczony spotykaną powszechnie niedojrzałością jaką wykazują się ludzie, którzy omawiają z osobami trzecimi szczegóły swoich związków, tak jakby mówili o tym co jedli na obiad, co im smakowało, a co nie. Wtedy myślę sobie, że dla nich bardziej niż tworzony z kimś związek liczy się ich własne urażone 'ja', które rozgłaszają wszem i wobec. Lojalność i szacunek dla wspólnej z kimś przeszłości/teraźniejszości pryska wtedy jak bańka mydlana. I to jest smutne i świadczy przede wszystkim o tych opowiadających, bo "medal ma przecież zawsze dwie strony".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


