Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 września 2014

Nadmorski Park Krajobrazowy: nad Zatoką Pucką w Swarzewie


Wrześniowe słońce, spokój wsi Swarzewo, delikatny wiatr szeleszczący listkami nielicznych wysokich drzew, kołyszący połaciami traw o coraz bardziej jesiennych barwach i muskający taflę morza, widzianą z niewielkiego molo. Przystań pełna zakotwiczonych i opustoszałych łodzi. Puck i Półwysep Hel na horyzoncie. I czworonożny strażnik reprezentacyjnej swarzewskiej łodzi, a może po prostu kudłaty przyjaciel witający i żegnający przybyłych... To tylko kilka z wielu obrazów do zatrzymania z wczorajszego podarowanego pięknego dnia.

środa, 3 września 2014

Sopot: nad Bałtykiem wrześniowym


Ledwo rozpoczął się wrzesień a tu takie pustki przy słonecznej popołudniowej pogodzie i to na plaży w najbardziej popularnym Sopocie. To lubię! :) Przestrzeń wokół nie zakłócona ludzkim natłokiem. Bałtyk po sezonie zamierzam odwiedzać częściej, choćby tylko dla tych zupełnie zwyczajnych, ale jakże bardzo kojących spacerów czy biegania po plaży. 

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

W biegu boso...


W biegu i w spacerach boso po plaży ukryty jest pewien element pierwotnej natury. Kiedy dotykasz nagimi stopami ziemi, kiedy pod nimi odczuwasz fale i piasek, wtedy odnaleźć się możesz jakby nieco bliżej tajemnicy istnienia - przecież na świat przychodzimy też pozbawieni wielu rzeczy i boso. I może to ten zbytek wielu rzeczy w konfrontacji z siłami natury w postaci gładzącej stopy morskiej wody, sprawia że odnajduję swoje miejsce także tutaj, gdzie mewy szybując niosą swój śpiew ponad ląd i ponad taflę morza.

sobota, 9 sierpnia 2014

Chwila ochłody w toni zimnej morskiej wody


W upalne dni chwila ochłody w toni morskiej wody działa orzeźwiająco i odprężająco. Jednak woda w czasie i w miejscu, w którym się znalazłem, okazała się wyjątkowo zimna. Podczas gdy Bałtyk miał w tym czasie u polskich wybrzeży według prognoz nawet do 24 stopni Celsjusza, to w okolicach Jastrzębiej Góry miał ich zaledwie co najwyżej 12-14. Kąpiel w takich warunkach była wyzwaniem wymagającym odpowiedniego przygotowania i oswojenia się z taką temperaturą. Warto było choć na krótką chwilę (bo na dłużej zbyt zimno) spróbować! I myślę, że z korzyścią dla zdrowia :)

środa, 6 sierpnia 2014

środa, 23 lipca 2014

Gdzie piasek wodą nasiąka, a woda piaskiem się wypełnia...


O zmierzchu dnia nad morzem towarzyszył nam księżyc. Wyludniły się plaże, kiedy zaszło słońce. Spokojny spacer zrobił się bardziej intymny, a morskie fale - na przekór - wzmagając się szumiały jeszcze bardziej. 

sobota, 19 lipca 2014

Spacerkiem po plaży


Po morskiej kąpieli przyszedł czas spacerów boso po plaży. Jak niewiele wystarczy czasem do szczęścia - pomyślałem. Wystarczy iść! 

piątek, 2 maja 2014

Rewa na rowerze: przez Aleję Lipową w Mostach nad Bałtyk i Cypel Rewski


Krótka rowerowa przejażdżka z Gdyni przez m.in. miejscowość Mosty i znajdującą się tam Aleję Lipową, która jest pomninikem przyrody, do położonej nad samym Bałtykiem Rewy. A tam obowiązkowo odwiedziny Cypla Rewskiego wraz z kolejnym pomnikiem - krzyżem złożonym z kotwic i alejką wyłożoną tabliczkami z nazwiskami ofiar morza - ku pamięci.

środa, 30 kwietnia 2014

Błogosławieństwo morza


W takich miejscach lubię na chwilę przystanąć, uspokoić oddech, zebrać myśli, a potem iść dalej jakby na nowo wewnętrznie zmotywowanym, wzmocnionym...

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wiosenne spacery: wędrówka na wieżę widokową w gdyńskich Kolibkach


Z moimi spacerami i wędrówkami nie zawsze, ale często bywa tak, że nie mam obranego konkretnego celu, tylko w trakcie drogi odkrywam coś interesującego na mapie i coś mi mówi, aby tam pójść. Nie inaczej było z wieżą widokową w gdyńskich Kolibkach. Moja słabość do wszelakich gór, górek, wzgórz, wzniesień, dała tu o sobie znać. Takie spontaniczne decyzje mają wiele uroku w odkrywaniu okolic, w których się znajduję. Tak jak urokliwym okazał się ten wiosenny spacer.

sobota, 26 kwietnia 2014

Morze łabędzi


Nigdy nie oglądałem na żywo słynnego baletu Piotra Czajkowskiego "Jezioro łabędzie", ale spotkałem na swej drodze morze łabędzi. Pokaźne stadko płynęło - to unosząc się to opadając na falach - w takt szumnej muzyki morza. Pomyślałem, że nieoczekiwanie stałem się widzem tego spektaklu natury. Przyroda ukazała mi swój łabędzi balet.

piątek, 25 kwietnia 2014

Wiosna nad Bałtykiem


Przenikające - nieokiełznane jak morze - powietrze, smagane wiatrem orzeźwiającym zmysły. Słońce szybko ciało naświetla i rozświetla umysł. Taka bywa wiosna nad Bałtykiem. Taka jest wiosna nad Bałtykiem. 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Bulwar nadmorski w Gdyni


Spacerowałem właśnie nadmorskim bulwarem w Gdyni, kiedy wraz z kolejnym powiewem łagodnego wiatru od morza poczułem przypływ zmęczenia. Po kilkugodzinnej wędrówce brzegiem morza, moje nogi właśnie tu przypomniały o sobie, domagając się choćby chwili odpoczynku. Ławeczka tuż obok jednego z nadmorskich pomników była jak przystań, w której zatrzymałem się chłonąc współczesną Gdynię pełną odniesień do swojej historii. 

czwartek, 4 lipca 2013

Nad Bałtykiem w Orłowie - malowniczej dzielnicy Gdyni


Nad Bałtykiem przysiadł malarz. Pędzlem władał jak natchniony. Inspiracją było życie, to co widział, to co czuł... Wiatr fale malował na morza bezkresie. W gdyńskim Orłowie malarz odnalazł swój dom. O czym szumi morze? O czym szumi serce? Na pozór oddzielne melodie splotły się w jeden ton. W sercu bowiem nosił malarz morze. W morzu dostrzegł serca swego toń.

sobota, 29 czerwca 2013

Sopot z wieży widokowej


Z perspektywy lotu ptaka dostrzec można znacznie więcej. Przede wszystkim zobaczyć można jak ukształtowany jest horyzont. Ten w Sopocie z jednej strony - wiadomo - bezkresem morza jest zwieńczony. Z drugiej strony dostrzegłem zaś element górski - horyzont zalesionymi wzniesieniami postrzępiony. Pomiędzy "górami" a morzem Sopot z wieży widokowej tak się prezentuje.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sopockie molo: spacer o zachodzie słońca


O zachodzie słońca świat przybiera wyjątkowych barw. Misterium powitania nocy i ukoronowanie dnia. Tu widziane z sopockiego molo, gdy pod wieczór pośród szumu fal wzmagał się bałtycki wiatr. 

wtorek, 18 czerwca 2013

Sopockie molo przed sezonem, czyli o inspirującej mocy bałtyckiego wiatru


Sopockie molo tuż przed wakacyjnym sezonem okazało się - tak jak przypuszczałem - pomostem do spokojnej wędrówki w głąb morza. Nieobciążone ciżbą ludzkich istnień pozwalało wyraźniej wsłuchiwać się w takt szumiącej zza barierek melodii. Bałtycki wiatr schładzał słoneczny żar z nieba, delikatnie rzeźbiąc i pieszcząc w morskiej wodzie grzywy niesfornych fal. Nie mogłem się nadziwić jak ta sceneria sprzyjała wedrówkom w głąb siebie. Bałtycki wiatr nieoczekiwanie bowiem wygładzał również niespokojne myśli w mojej głowie. Spokój, przestrzeń i morza bezkres zdawały się poszerzać perspektywę mojego wewnętrznego postrzegania, a tamten bałtycki wiatr wciąż mnie inspiruje.

sobota, 15 czerwca 2013

Osobliwe miejsca: Klif Redłowski w Gdyni


Klif Redłowski w Gdyni zwany też Cyplem Orłowskim lub Orlą Głową - to jedno z piękniejszych miejsc jakie udało mi się ostatnio zobaczyć. Miejsce, gdzie ziemia, wiatr i woda spotykają się w sposób daleki od zwyczajowego pojmowania spotkania. Gdzie od lat toczy się rozmowa żywiołów. Czasem gwałtowna pośród burz i sztormów. Czasem subtelna jak muśnięcie motyla. Pozostaje nieodparte wrażenie, że choć rozmowa ta trwa bez słowa, pozwala czasem zrozumieć tak wiele.

niedziela, 9 czerwca 2013

Bałtyk czerwcowy


Ostatni raz nad Bałtykiem byłem w 2004 roku w czasie dwutygodniowej wyprawy rowerowej po Pomorzu Zachodnim. Kiedy więc kilka dni temu całkiem nieoczekiwanie przyszło mi spędzić nad Bałtykiem i w Trójmieście kilka słonecznych i ciepłych dni, nie sądziłem, że morze podaruje mi tyle swojej spokojnej siły, której tak bardzo mi brakowało. Jest nieobliczalne - zależnie od pogody - podobnie jak góry i siłą szumu morskich fal potrafi ukoić równie mocno co wiatr kołyszący górskie drzewa. O ile jest to spokojny wiatr, taki jak ten spotkany przeze mnie nad Bałtykiem. O ile jest to Bałtyk jeszcze przed sezonem wakacyjno-turystycznym, kiedy nie ma jeszcze tej mnogości odwiedzających, która zagłusza szum fal, rozmowy mew i szepty myśli.