Na przyrody salonach rozpostarły się wiosenne dywany zawilców. Połacie całe! Na takich salonach to ja mogę brylować :)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
piątek, 19 kwietnia 2013
Wiosenna sesja z zimowym kubkiem :)
Przyszła w końcu klimatyczna wiosna i kwieciem się ściele. Zachwyca swoim pięknem dorosłych i dzieci. I nawet kubek zimowy z bałwankiem wiosnę przyjął do swego wnętrza. Uśmiech wiosny się rozprzestrzenia! :)
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Schroniska Głównego Szlaku Beskidzkiego
Fantastycznie jest wracać do miejsc w których się gościło lub choćby tylko przystanęło na chwilę odpoczynku, a wraz ze wspomnieniami z wędrówki Głównym Szlakiem Beskidzkim nasuwają się również wspomnienia położonych przy tym szlaku schronisk. Nie wszystkie znalazły się w dzisiejszym wpisie. Schronisk znajdujących się przy tym czerwonym szlaku jest bowiem znacznie więcej.
piątek, 5 kwietnia 2013
środa, 3 kwietnia 2013
Beskid Sądecki: spojrzenia z wieży widokowej na szczycie Radziejowej
Odkąd pamiętam podobała mi się siła jaka tkwi w fotografii. Na przykład oglądając zdjęcia można w myślach przenieść się do miejsc, które się fotografowało, do ulotnych chwil, które się w kadrze zatrzymało, i znów poczuć choćby blask słońca na skórze. Dziś wracam do kontynuacji foto-wspomnień z przejścia za jednym zamachem Głównego Szlaku Beskidzkiego. Myślami jestem na szczycie Radziejowej, na której znajduje się drewniana wieża widokowa, z której przy dobrej pogodzie można spojrzeć także na Pieniny i Tatry.
wtorek, 2 kwietnia 2013
W oczekiwaniu na klimatyczną wiosnę...
... nawet w kwietniu przez gąszcz zimy czasem trzeba przejść. Coś mi podpowiada, że to co wyczekane smakować będzie wybornie - pachnieć, brzmieć i zielenić się też :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





