Koniec roku to dla mnie czas patrzenia w przyszłość, czyli czas postanowień noworocznych. W Nowym Roku planuję jedną szczególną podróż, która będzie trwać miesiąc czasu. W jednym z wcześniejszych wpisów już o tym wspominałem. Poza tym wyznaczyłem sobie jeszcze pięć innych postanowień już nie związanych z podróżami, które zobowiązuję się sam przed sobą w 2010 roku zrealizować.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
niedziela, 27 grudnia 2009
wtorek, 22 grudnia 2009
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!
Zawsze, ilekroć uśmiechasz siędo swojego brata czy siostryi wyciągasz do nich ręce,jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz,aby wysłuchać,jest Boże Narodzenie.
poniedziałek, 21 grudnia 2009
O dawaniu - fragment "Proroka"
W tym przedświątecznym zabieganiu i w ten najkrótszy dzień w roku, kiedy to właśnie przychodzi do nas astronomiczna zima, przytaczam dziś fragment książki "Prorok" Khalila Gibrana. Jest to fragment "O dawaniu". Wydaje mi się on w sam raz na zatrzymanie się w tym okresie pędu do brania i konsumowania...
sobota, 19 grudnia 2009
O pieniądzach
Pieniądz jest narzędziem takiej manipulacji lub prób manipulacji ludźmi przez innych ludzi, że to się w głowie nie mieści! Niestety na tym opiera się w coraz większej mierze dzisiejsza rzeczywistość. Czasami jest to żenujące. Na przykład wczoraj dostałem sms-a o treści: „Zostałeś TRAFIONY! Jeśli jeszcze nie wpłynęła na Twoje konto nagroda 100.000 zł, to wyślij sms-a na numer taki i taki o treści BRAK”. Co za bzdury! - pomyślałem i skasowałem wiadomość. Jeszcze bardziej żałosne jest wyłudzanie pieniędzy pod pozorem potrzeb chorych, biednych dzieci. Istnieje tak wiele innych przykładów manipulowania pieniądzem, że czasem mam wrażenie, że ta machina rozkręciła się już tak bardzo, że nie da się jej zatrzymać. Czy tego chcę czy nie, biorę w tym udział. Światem rządzi pieniądz, ale nie wszystko jest na sprzedaż. Pieniądze są bezpańskie, nie należą do nikogo, przepływają jedynie przez nasze ręce. Nie są niczyją własnością, to raczej forma odpowiedzialności i od nas tylko zależy, czy spożytkujemy je właściwie.
piątek, 18 grudnia 2009
Dlaczego chodzisz po górach?
„Dlaczego chodzisz po górach?” - zapytał mnie ktoś znienacka... „Bo góry dają mi szczęście” - odpowiedziałem, przypominając sobie własny tekst pt. „Dlaczego góry?”... Ale ten ktoś tego nie zrozumiał... Chyba zbyt prosta wydała się ta odpowiedź... Po latach od napisania tamtego tekstu przyszło mi dziś do głowy, że chodzę po górach również dlatego, że są dla mnie metaforą życia: tak jak one mają swoje doliny, wzniesienia, szlaki proste i kręte, trudne i łatwe, chwile zwątpień i wzruszeń...
czwartek, 17 grudnia 2009
Wziąć na bary ten wysiłek...
„Na całej połaci śnieg...” - jak w piosence. Przyszła śnieżna i mroźna zima, a ja ostatnio spotykam coraz więcej narzekających ludzi, tak jakby to narzekanie coś w ich życiu miało zmienić. To zastanawiające jest jak łatwo wielu ludzi popada w marazm narzekania, ogólnego bezsensu i jakże szybko zaraża nim innych. Poczucie niespełnienia i tego, że czas przepływa miedzy palcami, podczas gdy nie dzieje się nic znaczącego bierze się stąd, że człowiek zajmuje się wieloma drobnymi sprawami, a nie robi niczego naprawdę ważnego, nie ma czasu na zajmowanie się tym, co dla niego jest najważniejsze, nie potrafi wskazać swojego celu ani do niego dążyć. Wystarczy więc wziąć na swoje bary ten wysiłek i uczciwie postawić przed sobą jeden cel do zrealizowania i podporządkować mu wiele innych, mniej ważnych rzeczy, by wszystko znów nabrało sensu i wróciło poczucie, że się naprawdę żyje.
niedziela, 13 grudnia 2009
Święta tuż za rogiem
Przypominają o nich świąteczne dekoracje, piosenki z dzwoneczkami w radiu, świąteczne promocje i reklamy w sklepach, gazetach, telewizji, internecie... Na mój telefon komórkowy coraz częściej i bardziej nachalnie przychodzą również świąteczne reklamy... Im bliżej świąt, tym coraz głośniejszy staje się dla mnie ten marketingowy szum konsumpcji. Zupełnie inaczej gra melodia mojej duszy... Cisza jest ukojeniem... Wie o tym każdy, kto nie daje się wciągnąć w ten cały rozreklamowany przedświąteczny zgiełk. Ten hałas jest błyskotliwą przykrywką, pod którą nic więcej niż zysk się nie kryje. Zewsząd próbuje skusić do coraz to bardziej wymyślnych uszczęśliwiaczy rzeczywistości, zapominając, że najlepszym prezentem świątecznym i na co dzień dla człowieka jest drugi człowiek.
sobota, 12 grudnia 2009
piątek, 11 grudnia 2009
Khalil Gibran - "Szaleniec" i "Prorok"
„Ból jest jak skorupka, kiedy pęka. A przez nią wykluwa się rozumienie siebie. Rozłamać się musi nawet pestka owocu, inaczej nie dozna w sercu promieni słońca."
Te słowa napisał żyjący na przełomie poprzednich stuleci obdarzony wyjątkową wrażliwością człowiek - Khalil Gibran. Urodził się w 1883 roku w libańskiej wiosce Bszarre, w rodzinie maronickich chrześcijan. Jako 11-latek wyemigrował wraz z matką i rodzeństwem do Ameryki Północnej. Większość dorosłego życia poświęcił malarstwu, jednak bardziej znany stał się dzięki swoim książkom. Znany jest także ze związku z Mary Haskell, która wywarła ogromny wpływ na jego twórczość. Zmarł w 1931 roku w Nowym Jorku. Kilka dni temu odkryłem dwie jego książki: „Prorok” i „Szaleniec”. Wcisnęły mnie w fotel. Wstrzymałem więc oddech i wciąż jestem pod wrażeniem. Piękne! Poruszają te struny, których na co dzień ludzie nie umieją, nie mają czasu lub boją się dotykać. Tych książek się ot tak po prostu nie czyta, nimi wypełnia się serce. Są inspirujące w swej prostocie. Tylko prawdziwi szaleńcy są w stanie usłyszeć tę melodię. I mnie coś ku książkom Gibrana skierowało :)
wtorek, 8 grudnia 2009
Inspiracje
To niesamowite jak wiele inspiracji odnaleźć można wokół! Wystarczy dobrze szukać i wsłuchiwać się w swoją duszę, bo każdego inspiruje co innego. Nigdy nie chciałem żyć tylko i wyłącznie 'powierzchownie'. Odkąd pamiętam fascynowały mnie podróże ku poznawaniu świata, innych ludzi, siebie... Najlepsze w tym wszystkim jest to, że takie inspiracje odnajduję nie tylko w teraźniejszości, ale podróżuję ku nim również w przeszłość – historię ludzkości... Najciekawsze zawsze były wnioski wysnute z własnych doświadczeń, przeżyć i poszukiwań – one odnoszą się rzecz jasna do teraźniejszości. Nic tak nie jest przecież autentycznie doświadczane jak przeżycia „na własnej skórze”. Jakże inspirujące bywa to co spotyka nas z zewnątrz, a co jest nam w jakiś sposób bliskie i dlatego inspirujące. Inspiracje prowadzą mnie ku Dobru i Prawdzie. Poruszają we mnie jakąś dawno nie rozedrganą lub nigdy nie rozedrganą strunę. Te słowa piszę właśnie pod wpływem nowo odkrytej inspiracji! Niedługo i o niej tu napiszę :)
piątek, 4 grudnia 2009
Nieustające poszukiwania
Pomyślałem, że mam ogromne szczęście, że umiem nazwać swoje pasje i pochłaniając się im realizować siebie. Gdy piszę coś od siebie tak od serca, jak teraz, to w tych momentach po prostu czuję, że żyję. Gdy z mozołem wdrapuję się na jakiś szczyt górski lub w leśnej ciszy wsłuchuję się w dźwięki natury - czuję tak samo. Gdy w skupieniu zatrzymuję siebie, swoje myśli i fotografuję jakiś ciekawy element krajobrazu, wtedy również czuję, że żyję. Gdy spotykam się z jakimś dziełem ludzkich rąk lub ludzkiego umysłu, dzięki któremu uświadamiam sobie jego piękno, czuję, że żyję. Zwierzęta również mają w sobie wiele piękna... Gdy dzielę się z kimś sobą, swoim światem, swoimi przemyśleniami, problemami, a zwłaszcza radościami - czuję, że żyję. I dla tych chwil warto żyć, bo życie składa się z wielu takich chwil, tylko trzeba je sobie wciąż na nowo uświadamiać i odnajdywać te momenty, które dają nam najwięcej radości :) Będę dalej ich szukać :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
