W życiu - tak jak w przyrodzie - czasami zachodzi słońce, gdy dzieje się coś niepokojącego i nasze myśli spowija ciemność. Wydaje się, że ogarnie nas ona bez końca, a jednak przeprowadza nas przez nią Wiara, Nadzieja i Miłość. Światło, które przestało nas oświetlać, budzi się w nas na nowo do życia. Może dlatego lubię wschody i zachody słońca, bo przypominają mi o tym co jest najważniejsze, o ciągłym procesie jaki się wewnątrz i na zewnątrz nas toczy oraz o tym, że trzeba się nie poddawać i wciąż na nowo szukać, weryfikować i pielęgnować w sobie Drogowskaz do Szczęścia.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Światło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Światło. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 sierpnia 2014
piątek, 8 sierpnia 2014
Urodzinowe refleksje...
I chociaż trudno w to uwierzyć - to prawda! :) Kilka dni temu skończyłem (ni mniej ni więcej) tyle lat i wkroczyłem w kolejny rok życia. Skromnie, bez wielkiej pompy, po cichu i z miłością - tak jak chciałem i tak jak marzyłem :)
poniedziałek, 4 marca 2013
Karkonoskie przestrzenie malowane słońcem i cieniem...
Rzeźbione wiatrem, mrozem i śniegiem... Gdy zobaczyłem dziś w górach swój cień, pomyślałem jak dawno mi tam nie towarzyszył. Tym większa była radość znów go w górach spotkać. Przestrzeń wokół pełna dziś była słonecznego światła i powłóczystego cienia. Na zmrożonej bieli śniegu cień krzewów i drzew żył swoim życiem w rytmie padających nań promyków słońca. Stara prawda brzmi "nie ma cienia bez słońca i słońca bez cienia" i nie wątpię, że dotyczy ona nie tylko przyrodniczych, ale i wielu ludzkich przestrzeni.
środa, 14 listopada 2012
Późna podkarkonoska jesień
Pora opadłych już w większości z drzew liści. Nagie gałęzie i konary. Zarudziałe barwy traw. Powietrze przenikające nawet w słońcu orzeźwiającym chłodem. Słońce znajdujące się jakby bliżej, tuż nad gór horyzontem. I te powłóczyste cienie drzew, a w oddali kontury poszczególnych wzniesień. Późna jesień pod Karkonoszami też ma swoje uroki.
niedziela, 11 listopada 2012
Światło i mrok (oraz karkonoski z chmur kożuszek)
Chmury, chmury, chmury... Miłośniczki górskich miejsc, do których często wracają. Z górami tworzą nowe pejzaże, które trwają tylko przez chwilę...
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Wielkanocne wiośnienie
Wielkanocny czas... Czas zwycięstwa światła nad ciemnością... Na styku zimy i wiosny... Na styku bieli i zieleni... Jeszcze wczoraj padał śnieg, którego brakowało w minione Boże Narodzenie, a dziś znów w przyrodzie króluje wiosenne odrodzenie! Kwiecień plecień... Odrodzenia życzę w ten Wielkanocny Czas!
poniedziałek, 12 grudnia 2011
środa, 10 sierpnia 2011
Przed długą podróżą...
Ostatnio żyję głównie tylko tym - przygotowaniami. Już za niecałe dwa tygodnie wyruszam w swoją najdłuższą górską podróż w życiu - którą będzie około miesięczne przejście z namiotem (niecałe 900km) zdecydowanej większości gór Polski (Głównym Szlakiem Beskidzkim i Głównym Szlakiem Sudeckim), zaczynając od Wołosatego w Bieszczadach, na Świeradowie-Zdrój w Górach Izerskich kończąc. Będzie ciężko, ale to też spełnienie marzeń i gdybym miał posłuchać obaw, jakie pojawiają się tuż przed wyjazdem w mojej głowie, to nie ruszyłbym tam, choćby mnie wołami zaciągali.
niedziela, 29 maja 2011
Wiadomość z krainy cienia...
Cicha rozmowa, w której wydarzyło się tak wiele... Słów padło nie za dużo, a zarazem nie za mało. W sam raz by namalował się w głowie obraz pełen powłóczystego cienia i jakże jasnego światła...
piątek, 15 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)







