Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błądzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błądzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 października 2011

W zatrzymanym kadrze niechcianej fotografii


Czasami mimowolnie siebie odnajduję
w zatrzymanym kadrze pewnej fotografii.
Jestem na niej pośród tłumu odbiorców
na wypaczonych obrazów wystawie.

środa, 3 sierpnia 2011

Jak wolny ptak...


Nie wiem dlaczego tak jest
Na pełnym gwiazd nieba jedna gubi się
Skrywając dawno nie widziany blask
Nie chce błyszczeć na pokaz

środa, 8 czerwca 2011

Zakładnicy codzienności


Zakładnicy codzienności...
Noszą pęta w swoich głowach...
Niewolnicy swej niemocy...
Budują mury by szczelnie ją zakryć...

niedziela, 29 maja 2011

Wiadomość z krainy cienia...


Cicha rozmowa, w której wydarzyło się tak wiele... Słów padło nie za dużo, a zarazem nie za mało. W sam raz by namalował się w głowie obraz pełen powłóczystego cienia i jakże jasnego światła...

piątek, 20 maja 2011

Siła spokoju...


Siła spokoju nie leży w milczeniu. Nie znajdziesz jej także nigdzie na zewnątrz. Siła spokoju jest jak drzewo. Żyje nie bacząc na zamęt wokół...

wtorek, 25 stycznia 2011

Balansowanie


Czasem myślę, że jak w życiu bywa trudno i do głowy przychodzą różne myśli z gatunku tych zadręczających, to właśnie to są te momenty, kiedy najlepiej (choć niekoniecznie najłatwiej) jest przekonywać samego siebie, że nie warto zadręczać się tym na co nie mamy wpływu. I właśnie trzeba umieć być po prostu świadomym siebie. 

piątek, 26 listopada 2010

Ciemności duszy


Coraz mniej MAM...

A moje BYĆ czy wystarczy by ŻYĆ?...

W tym świecie, gdzie liczą się częściej pozory...

Nie pragnę MIEĆ, pragnę ŻYĆ...

Pod żadnym pozorem...

piątek, 5 listopada 2010

Kiedy dzień wygląda ładniej nocą...


Przyszły takie wietrzne, chłodne, szare, chmurne i deszczowe, krótkie typowo listopadowe dni... Kiedy dzień wygląda ładniej nocą, wtedy zmienia się perspektywa patrzenia...

niedziela, 24 października 2010

Uzurpator przyjaźni



Znam go... Jest jak małe dziecko, które nie poznało jeszcze ani świata, ani siebie... Dziecko wymuszające zainteresowanie najbliższych dostępnymi sobie środkami... Uzurpujące sobie prawo do każdej zachcianki...

środa, 10 czerwca 2009

Trudna droga ku Prostemu...

Wszystko co najważniejsze w życiu jest proste. Dziwne jest tylko to, że ludzie zazwyczaj nie potrafią dostrzec tego co jest proste, bo „jak to możliwe, że to jest takie proste”. Mówią, że błądzić jest rzeczą ludzką, ale dopiero gmatwać to człowiek po mistrzowsku potrafi. Stąd powstają trudności. Najgorsze są te trudności, które stwarzamy sami sobie. Pogmatwany człowiek nie umie prosto wierzyć, nie umie prosto kochać, nie umie prosto myśleć, nie umie prosto cierpieć... Często nie z własnej winy. Pogmatwany człowiek, aby „wyjść na prostą” musi uświadomić sobie swoje pogmatwanie. A to dopiero początek, bowiem pogmatwanie ma to do siebie, że wrasta w człowieka jak kleszcz, wchodzi w krew i nie chce się samo odczepić. W dodatku gmatwa się życie nie tylko sobie, ale i innym. Stąd to co proste jest dla wielu niełatwe, co nie znaczy niemożliwe...

wtorek, 2 czerwca 2009

O stresie...

Stres to jest chyba taki stan, którego przeważnie się unika. Oczywiście może być on także twórczy i pobudzający do działania, ale tylko wtedy jeśli znamy jego granice i swoje własne możliwości radzenia sobie z nim. Nie lubię stresu, ponieważ kojarzy mi się z tym całym cywilizacyjnym chaosem (często spraw mniej istotnych), od którego tak bardzo lubię się odgradzać. Ale nie można się do końca odgrodzić od czegoś w czym się czasem mimowolnie czy z konieczności uczestniczy... Właśnie mam za sobą noc ze stresem w tej jego mniej chwalebnej formie. Popełniłem błąd, którego skutki odczuwałem nie tylko ja, a którego w zmęczeniu nie potrafiłem sobie przypomnieć i dlatego w tej niepewności się stresowałem. Umysł ludzki to jednak nieogarnięty wszechświat... Zregenerowany działa lepiej...