Nigdy nie wiadomo kto lub co pojawi się na naszej drodze, ale można wiedzieć jak pragnęłoby się wobec niewiadomego zachować, a potem w spotkaniu z niewiadomym wprowadzić pragnienia w czyn - tak pomyślałem po tym niespodziewanym bardzo bliskim ptasio-człowieczym spotkaniu :-)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolność. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 maja 2014
czwartek, 15 maja 2014
środa, 3 sierpnia 2011
Jak wolny ptak...
Nie wiem dlaczego tak jest
Na pełnym gwiazd nieba jedna gubi się
Skrywając dawno nie widziany blask
Nie chce błyszczeć na pokaz
poniedziałek, 11 lipca 2011
Kiedy zatrzymuje się czas...
środa, 8 czerwca 2011
Zakładnicy codzienności
Zakładnicy codzienności...
Noszą pęta w swoich głowach...
Niewolnicy swej niemocy...
Budują mury by szczelnie ją zakryć...
niedziela, 29 maja 2011
Wiadomość z krainy cienia...
Cicha rozmowa, w której wydarzyło się tak wiele... Słów padło nie za dużo, a zarazem nie za mało. W sam raz by namalował się w głowie obraz pełen powłóczystego cienia i jakże jasnego światła...
sobota, 25 września 2010
środa, 2 czerwca 2010
Gdybym miał ją namalować...
Nie umiem się nie bać, gdzieś tam w środku siebie, że stracę coś ważnego zmagając się ze złem. Wtedy naprawdę walczę. W ciszy i samotności. Ze złem, które jest również we mnie. Opanować mnie chce. Wolność, której szukam mieszka w moim sercu. Gdybym miał ją namalować, wyglądałaby jak góry. Namacalny dowód pokonywania słabości wędrowcy. Góry w mojej głowie czasem piętrzą się. Jednak idę...
niedziela, 13 września 2009
W klatce...
Co się dzieje z ptakiem, kiedy zabiera mu się wolność i ptak znajduje się w klatce? Po pierwsze, ptak próbuje się z klatki wyswobodzić. To zdrowy odruch, ale jakże niebezpieczny. Ta potrzeba jest w nim tak silna, że ptak jest w stanie siebie pokaleczyć i poranić... Tęsknota za prawdziwym Domem, pragnienie wolności, która jest Miłością... Wszystko co najcenniejsze zostało mu odebrane. Po drugie, w swojej bezsilności, po próbach odzyskania wolności poraniony ptak opada z sił. Klatka jest zbyt mocna, aby poradzić mógł sobie sam. Ptak albo przyzwyczaja się do klatki, stara się przystosować do tego co go spotkało, albo powoli umiera, bo niknie w nim wszystko co dla niego liczyło się najbardziej. Przez kraty klatki patrzy na świat w nadziei, że Ktoś pomoże mu się z niej kiedyś uwolnić. Ta nadzieja jest teraz jego życiem. Jego wewnętrzną wolnością. Tylko czy jeśli kiedyś nastąpi moment przekroczenia progu klatki, ptak będzie umiał jeszcze latać? Lot ptaka jest przecież jak prawdziwa Miłość, synonim wolności upragnionej... W dodatku istnieje tak wiele niebezpieczeństw kuszących wolnością pozorną...
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Wolność...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)