Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 listopada 2010

Zdrowa dawka złości

okładka płyty "St Anger" grupy Metallica

Kilka dni temu znów ze mnie wypłynęła. Stąd umieszczona wyżej adekwatna okładka płyty Metallica. Lecz zacznę od początku. Od kilku miesięcy pracuję nad czymś. To bardzo ważny dla mnie projekt życiowy. Niestety pomimo wytrwałej pracy i dobrych chęci jakoś tak się on toczy miesiącami, że już trzy razy spotkał się z niepowodzeniem. Pracuję więc nad nim dalej. Ulepszam, próbuję w związku z nim czegoś nowego. Bardzo mi na tym projekcie zależy. Żeby był dobry i żeby wypalił. Cóż. Przyznaję się do jednej z moich bardzo ważnych i czasem uprzykrzających życie wad. Pod pewnymi względami jestem perfekcjonistą. Na szczęście nie skrajnym, ale jednak.

wtorek, 9 czerwca 2009

Pokrojony

Czasem jest mi wstyd, że jestem człowiekiem, a czasem ogarnia mnie złość, kiedy widzę do czego człowiek jest zdolny. I pomyśleć, że jesteśmy najbardziej rozumnymi istotami na Ziemi... To widać na przykład patrząc na powalone przystanki autobusowe w miastach, czy na wyrwane z chodników kosze na śmieci... Pamiętam wyprawę (sprzed kilku lat) do lasu. Lubię w nim przebywać. Razem z moimi czworonogami spotkałem wtedy sarny. Dostrzegłem też jastrzębia wypatrującego pożywienia. Po niewielkim deszczu na leśną drogę wypełzł ochoczo padalec. Krople rosy lśniły w słońcu na jego delikatnej skórze. Moje psy ze zdziwieniem powąchały to bezbronne stworzonko. Chyba pierwszy raz w życiu spotkały takiego nieznajomego. Po chwili poszliśmy dalej zostawiając nowego przyjaciela. Wkrótce na skraju sosnowego lasu znalazłem kurkę. To był mój pierwszy jadalny grzyb znaleziony w tamtym sezonie. Cieszyłem się, że „mój” las jest tak hojny w podarunki.