Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Dywany zawilców w Borach Dolnośląskich


Na przyrody salonach rozpostarły się wiosenne dywany zawilców. Połacie całe! Na takich salonach to ja mogę brylować :)

poniedziałek, 4 marca 2013

Karkonoskie przestrzenie malowane słońcem i cieniem...


Rzeźbione wiatrem, mrozem i śniegiem... Gdy zobaczyłem dziś w górach swój cień, pomyślałem jak dawno mi tam nie towarzyszył. Tym większa była radość znów go w górach spotkać. Przestrzeń wokół pełna dziś była słonecznego światła i powłóczystego cienia. Na zmrożonej bieli śniegu cień krzewów i drzew żył swoim życiem w rytmie padających nań promyków słońca. Stara prawda brzmi "nie ma cienia bez słońca i słońca bez cienia" i nie wątpię, że dotyczy ona nie tylko przyrodniczych, ale i wielu ludzkich przestrzeni.

piątek, 2 listopada 2012

Góra Witosza w jesienno-zimowej szacie


Należąca do znajdujących się w Kotlinie Jeleniogórskiej Wzgórz Łomnickich góra Witosza (484m n.p.m.) to prawdziwa "wyspa" osobliwości. Bogata w wiele form drzewostanu i w wiele form skalnych (w tym jaskiń). Widokowa i pełna niekończących się schodków, które zaczynają się już od samego podejścia na nią żółtym szlakiem od strony Staniszowa i prowadzą prawie na sam jej szczyt, zwieńczony pozostałościami po kolumnie Bismarcka. To właśnie w takim kierunku prowadzi dzisiejsza foto-wędrówka.

środa, 17 października 2012

Spotkanie z Edytą Bartosiewicz: koncert w Krakowie (14.10.2012)

sala Auditorium Maximum w Krakowie przed koncertem jeszcze po brzegi nie wypełniona
To nie był mój pierwszy koncert Edyty Bartosiewicz, ale po latach pierwszy. Nie udało mi się być 14.09.2012 na koncercie we Wrocławiu, dlatego pobyt na koncercie mojej ulubionej artystki w Krakowie musiał już dojść do skutku. Było fantastycznie!

poniedziałek, 15 października 2012

Krakowskie chwile...


... czyli migawki z wczorajszego krótkiego pobytu w jednym z moich ulubionych miast!

wtorek, 9 sierpnia 2011

Skąpane w blasku...


W dużym stopniu idę światu pod prąd. Gdy on płynie niekontrolowanym nurtem „postępu”, ja wzmacniam brzegi swej duszy, by nie zalało jej płynące z nurtem świata szambo. 

piątek, 11 lutego 2011

Jak zostać królem


Obejrzałem kilka dni temu wielokrotnie nominowany w tym roku do Oscara film „Jak zostać królem” (King's speech”).

wtorek, 1 lutego 2011

Gadające rybki

kadr z filmu "Gdzie jest Nemo?"
Chyba za rzadko piszę tutaj o moich ulubionych filmach do których mogę wracać wielokrotnie. „Gdzie jest Nemo?” to jeden z moich ulubionych filmów animowanych. 

wtorek, 10 listopada 2009

Gladiator

Gdy za oknem długo leje deszcz i ma się wrażenie że niskie ciemne chmury jakby dotykały ziemi, wtedy wielu ludzi mówi o tzw. pogodzie barowej. Ja takie chwile zdecydowanie częściej określam jako pogodę kinową :) I choć nie jestem i nigdy nie byłem zagorzałym kinomaniakiem, to właśnie wtedy, wybieram się częściej na jakieś nowe filmy do kina albo odkurzam w wolnym czasie w domowym zaciszu stare dobre filmy, lub też sięgam po te jeszcze przeze mnie nie odkryte. Są takie filmy, po obejrzeniu których, brak mi słów, by wyrazić co czuję, co myślę... Jestem po nich rozbity na miliony maleńkich cząsteczek, czyli moich myśli, które dotąd jako tako tworzyły jakąś całość, by później rozbiec się każda w inną stronę. I tak też się stało, gdy odkryłem w końcu po latach głośny film Ridleya Scotta z 2000 roku pt. GLADIATOR.

niedziela, 22 lutego 2009

Inność, Baton i Karkonosze

Odkąd pamiętam intrygowała mnie inność. Pewnie dlatego, że często sam czułem się inny od spotykanych ludzi i czułem, że do nich nie pasuję, ale próbowałem się w nowym otoczeniu odnajdywać. Oswajać swoją inność wobec inności reszty. I tak w istocie jest, bo przecież każdy człowiek jest inny. Niektórzy jednak są bardziej inni od pozostałych i muszą oswoić swoją samotność. I właśnie o takich ludziach jest film "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona", który obejrzałem w kinie kilka dni temu. Główny bohater żyjący fizycznie wstecz (rodzi się jako 80-letni staruszek, a umiera jako niemowlę) to metafora inności. 'Baton' miejscami mnie wzruszył, miejscami rozbawił. I przypomniał, że każda inność musi odnaleźć się w tym co nazywa swoją rzeczywistością. Rozczarowała mnie w tym filmie zbyt duża liczba uproszczeń, ale dwie i pół godziny w kinie zleciały szybko. Tak jak kilkudniowy zimowy trekking po Karkonoszach z którego właśnie wróciłem. Zima w Karkonoszach hula. Niedawno ogłoszono tam (podobnie jak w Tatrach) IV stopień zagrożenia lawinowego. Królowa Sudetów okazała się jednak na tyle dla mnie łaskawa, że pozwoliła popatrzeć na zimowy świat ze swojego wierzchołka. Piękny świat.