Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 maja 2014

Łódeczki marzeń


Znowu mam skrzydła
o mój Dobry Boże.
I mogę wzlecieć 
nad szarzyznę dnia. 
Z ptakiem rozmawiam 
i obłokiem płynę.  

czwartek, 10 kwietnia 2014

Choćby zachwyt gwiezdną nocą...


Fajnie jest móc się zatrzymać. Poczuć, że czas biegnie gdzieś obok. Przystaję, niech inni go gonią...

czwartek, 20 lutego 2014

W drodze przez zgliszcza i góry


Codziennie w Modlitwie rewiduję swoją perspektywę patrzenia. 


Zamieniam bezsilność wobec różnych spraw na radość z każdego oddechu.

niedziela, 10 marca 2013

Siła marzeń, czyli pierwsza jaskółka wiosny nie czyni


Siła marzeń jest niezwykła. Myślę, że każdy człowiek ją posiada, tylko być może nie każdy jest jej świadomy. Odkąd pamiętam jednymi z moich marzeń było latanie i góry, albo latanie ponad górami. Niejednokrotnie śniło mi się, że widzę szczyty gór i spoglądam na nie z wysoka. Siła marzeń zakodowana i odkrywana gdzieś w sobie ma moc przyciągania, więc kiedyś góry przyciągnęły mnie do siebie. Raz, drugi, trzeci... Aż w końcu zbliżyłem się do nich jeszcze bardziej. Ale co z lataniem?

wtorek, 7 sierpnia 2012

Na Górze Szybowcowej...


Nad Jelenią Górą, od południa, góruje Góra Szybowcowa. Na Górze Szybowcowej w gorący letni dzień wiatr lekko orzeźwia każdym swoim podmuchem. Na Górze Szybowcowej spotyka się wielu miłośników szybowania. Nie tylko tych na szybowcach czy moto- lub paralotniach. Na Górze Szybowcowej, wraz z widokiem na Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze, startują do lotów też nasze marzenia. 

piątek, 9 marca 2012

Zostałem mieszkańcem Jeleniej Góry :)


To się porobiło! Blog zamarł na ponad miesiąc, ale nie zamarło życie. Jeszcze półtora miesiąca wcześniej nie przypuszczałbym, że moje marzenia pracowania i mieszkania w pobliżu gór spełnią się tak szybko. 

środa, 10 sierpnia 2011

Przed długą podróżą...


Ostatnio żyję głównie tylko tym - przygotowaniami. Już za niecałe dwa tygodnie wyruszam w swoją najdłuższą górską podróż w życiu - którą będzie około miesięczne przejście z namiotem (niecałe 900km) zdecydowanej większości gór Polski (Głównym Szlakiem Beskidzkim i Głównym Szlakiem Sudeckim), zaczynając od Wołosatego w Bieszczadach, na Świeradowie-Zdrój w Górach Izerskich kończąc. Będzie ciężko, ale to też spełnienie marzeń i gdybym miał posłuchać obaw, jakie pojawiają się tuż przed wyjazdem w mojej głowie, to nie ruszyłbym tam, choćby mnie wołami zaciągali. 

wtorek, 5 lipca 2011

Z perspektywy...


Czy umiesz spojrzeć z innej perspektywy na to na co spoglądasz? Czy potrafisz dostrzegać bogactwo różnych spojrzeń? Czy patrzysz na wszystko tylko jednowymiarowo, nie dając sobie szans na panoramę wielu punktów widzenia?

niedziela, 20 marca 2011

Rok Długodystansowych Polskich Szlaków Górskich


Jeśli wszystko się powiedzie, to właśnie pod koniec obecnie trwającego roku chcę m.in. podziękować za 'rok długodystansowych polskich szlaków górskich', bo taki się u mnie zapowiada. Już się cieszę z przygotowań.

sobota, 27 marca 2010

Krok do przodu

Najbardziej pobudzające do życia rzeczy nie kończą się na poziomie myślenia, tylko kończą się na działaniu. Co pozostaje z myślenia jeśli nie przekuwa się go w czyn? Jestem na etapie realizacji pewnego marzenia. Przygotowując się do niego, widzę sam po sobie jak bardzo czasem grzązłem w codzienności. Poczucie stawiania kroku do przodu daje takiego kopa, że nie czuję, że nuży mnie codzienność. Powoli... Jak już będę bliżej niż dalej owego marzenia, to o tym opowiem, bo siłą warto zarażać. W każdym razie zawsze będę twierdzić, że kto nie wierzy w siłę swoich marzeń, ten umiera za życia. Dlatego nigdy nie przestańcie mieć marzeń i działajcie! :)

czwartek, 12 lutego 2009

Szczyt marzeń

Wróciłem dziś z trzydniowego zimowego trekkingu po Górach Izerskich. Było wietrznie, śnieżnie i jak zwykle w górach dla mnie - fantastycznie. Wędrówka przez góry dystansuje od spraw nizinnych. Najważniejszym staje się prawidłowy oddech, ostrożny krok, trzeźwa ocena sytuacji i możliwości organizmu. Radosne milczenie, kubek gorącej herbaty czy tabliczka czekolady to szczyt marzeń. Nic więcej do szczęścia nie trzeba. Taki rodzaj oczyszczenia.