Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielgrzymka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielgrzymka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2013

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i Centrum JP II w krakowskich Łagiewnikach


Są takie miejsca, które odwiedzam, a o których później nie umiem opowiadać, bo zawsze mi się wydaje, że żadne słowa nie oddadzą tego, co po pobycie w konkretnym miejscu we mnie pozostaje. Do takich miejsc z pewnością należą krakowskie Łagiewniki z Sanktuarium i budowanym Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się". Do takich miejsc lubię wracać.

niedziela, 21 października 2012

Sudecka Droga św. Jakuba: Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłakowicach


Szlak pielgrzymkowy, nazywany Camino de Santiago, ma także polskie odcinki. Jednym z nich jest Sudecka Droga św. Jakuba, oznaczona muszlą św. Jakuba. Wędrując m.in. tym szlakiem można dotrzeć do podjeleniogórskiej wsi Mysłakowice, gdzie znajduje się Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

niedziela, 2 września 2012

Beskid Niski: Pustelnia Świętego Jana z Dukli


"Umiłować spokój. Wsłuchać się w źródełko. To uwierzyć Ciszy tu pozostawionej. Szemrzącej uzdrowieniem duszy, zapachem lasu, łagodnością ptaków" - tak o tym niezwykłym miejscu napisał Wacław Turek. I ze swojej strony nie dodam nic do jego słów, bo gdy wracam pamięcią do odwiedzin Pustelni Świętego Jana z Dukli, to na opisanie niezwykłości tego miejsca słów mi najzwyczajniej brakuje. 

niedziela, 31 października 2010

Pielgrzymka do Domu...


Życie to Camino. Jest pełną zwątpień i uniesień pielgrzymką do Domu... Kiedy myślę o Dniu Wszystkich Świętych to nie czuję smutku. To jest dla mnie bardzo radosne Święto. Radosne wewnętrznie... Radosne sercem... Radosne zadumą...

poniedziałek, 26 lipca 2010

Dziennik z podróży "Moje Camino"

Ruszyła strona z zapiskami 'dzień po dniu' z mojego Camino. Klikając w znajdujący się obok znak muszli lub zaglądając tu, można poczytać i zobaczyć to, co udało mi się przelać na "elektroniczny papier" oraz zachować na zdjęciach. Strona będzie co jakiś czas aktualizowana. Z czasem różne rzeczy ulatują z pamięci, a za pomocą właśnie tej strony chcę zachować wszystko to, co jeszcze nie zostało zapomniane... Na szczęście to co najwazniejsze zostaje w Sercu...

Sukcesywnie uzupełniane są również zasoby Archiwum bloga. Wszystkie wątki z 2010 roku można już tam odnaleźć. Posty z roku 2009 są w trakcie przenosin ze starej strony.

poniedziałek, 12 lipca 2010

Moje Camino...

Moje Camino trwało w dniach 04.06.2010 – 08.07.2010 i była to moja najdłuższa podróż w życiu. Zapisałem 93 strony pamiętnika, który ze sobą zabrałem, przeszedłem piechotą około 800km z Saint Jean Pied de Port do Santiago de Compostela, zrobiłem kilkaset zdjęć, przeżyłem wiele zachwytów i rozczarowań, spotkałem wielu poszukujących Swej Drogi ludzi z całego świata, zobaczyłem wiele niezwykłych miejsc... Była to także niełatwa podróż w głąb siebie...

sobota, 10 lipca 2010

Wróciłem z Santiago de Compostela :)

... gdzie zobaczyłem między innymi swój cień. Nie tylko ten sfotografowany na zdjęciu... Nie ma jednak cienia bez słońca, także w najciemniejszych zakamarkach własnej duszy :)


piątek, 4 czerwca 2010

Wszystkie drogi prowadzą do... Santiago!

I przyszedł ten dzień, o którym myślałem już od kilku miesięcy... Od kiedy postanowiłem, że chcę wyruszyć w Tą Drogę... Wyruszam na swoje Camino... Od dzisiaj jestem więc pielgrzymem... Jak wszystko pójdzie dobrze, wrócę w lipcu...

czwartek, 3 czerwca 2010

O przygotowaniach przed Camino

Dostaję sygnały od przyszłych caminowiczów, którzy pytają mnie o to jak się przygotowuję do swojego camino. Napiszę, że trwa to całkiem świadomie od września ubiegłego roku, czyli już dobrych 9 miesięcy – jak ciąża :) Przygotowania te podzieliłbym na osiem części: duchową, kondycyjną, żywieniową, finansową, ekwipunkową, papierkową, logistyczną i tradycyjną. Rozwinę je więc w wielkim skrócie...

poniedziałek, 31 maja 2010

Muszla św. Jakuba

Tak wygląda muszla św. Jakuba (na zdjęciu poniżej). Można ją nabyć w punktach początkowych szlaków św. Jakuba, na trasie szlaku, a także w wielu innych miejscach. Powieszona na plecaku oznacza pielgrzyma dróg jakubowych. Swoją muszlę odnalazłem i nabyłem w ubiegłym roku. Zabiorę ją ze sobą w Drogę...


piątek, 28 maja 2010

Mapa Camino de Santiago

Jest wiele dróg prowadzących do Santiago de Compostela. 4 czerwca wyruszam na Camino Frances, czyli tzw. Drogę Francuską (na mapie zaznaczona kolorem zielonym). Swoją miesięczną pieszą pielgrzymkę rozpocznę w Saint Jean Pied de Port na południowym zachodzie Francji. Szlaki Camino można również przemierzać konno lub na rowerze. Więcej o Camino de Santiago można dowiedzieć się m.in. na stronie: http://www.caminodesantiago.pl/


czwartek, 6 maja 2010

Dlaczego tam idziesz? - pytania i odpowiedzi

Poniżej fragment niedawnej rozmowy pełnej pytań o moje Camino... Odpowiadałem tak jak czułem...


Camino de Santiago - wspaniała wyprawa, podróż.... a tak właściwie to dlaczego tam idziesz?

Idę dowiedzieć się więcej o sobie i być może usłyszeć odpowiedź na wewnętrzne pytanie: "Kim jesteś" i "Co dalej?"... Chcę być bliżej Boga, bo czuję, że jest to najwłaściwsza Droga wyboru... On jest Miłością, a Miłość nosi w sobie każdy człowiek, tylko nie każdy o tym wie... Chcę coś zmienić w swoim życiu... Stać się odważniejszym... Niosę tam wiele intencji, nie tylko swoich... Nie ukrywam, że boję się tam iść, ale muszę to zrobić, bo inaczej nie przekonam się kim naprawdę jestem, w konfrontacji z nieznanym... Będą tam przecież i trudności i wzruszenia... Jak w życiu.

sobota, 30 stycznia 2010

Coraz bliżej Camino...

Zaopatrzyłem się już w rozmówki polsko-hiszpańskie, w mapę ponad siedmiuset kilometrowego najstarszego szlaku pielgrzymkowego w Europie, czyli Camino Frances i zapowiedziałem się w pracy z urlopem na cały czerwiec. Od września ubiegłego roku dodatkowo niemal codziennie ćwiczę kondycję, rezygnując ze środków komunikacji publicznej na rzecz wędrówek pieszych na trasie dom - miejsce pracy... Pielgrzymka do Santiago de Compostela zrodziła się w mojej głowie jakiś rok temu. Mam zamiar wyruszyć w nią pieszo z Francji, a dokładnie z Saint Jean Pied de Port.

wtorek, 25 sierpnia 2009

O turyście i pielgrzymie...

„Turysta to często zagubiony i zdezorientowany pielgrzym. Podobieństwo między turystą i pielgrzymem jest pozorne – obaj są w drodze. Pielgrzym idzie jednak ku doświadczeniu sacrum, które go zobowiązuje i przemienia. Turysta podróżuje gdzieś... Turysta przygląda się, ale się nie angażuje. Turysta się spieszy. Dla turysty miejsce postoju jest obozowiskiem, nie domostwem. Jak długo by się w jednym miejscu nie popasało, każdą chwilę przeżywa się tak, jakby chodziło o pojedynczy tylko nocleg. Jeśli już zapuszcza się korzenie, to płyciutkie, tuż tuż pod powierzchnią... Z tubylcami wchodzi się w pobieżne tylko kontakty i zadzierzga naskórkowe tylko stosunki. A przede wszystkim nie zadzierzga się zobowiązań na daleką metę i niczemu, co dziś się zdarza, nie daje się prawa do krępowania przyszłości. Turysta woli tęsknić za domem niż w nim być. Woli tęsknotę niespełnioną od zaspokojonej. Ta uwaga o domu jest być może najważniejsza. Turysta nie lubi domu, bo dom jest czymś trudnym.