sobota, 29 czerwca 2013

Sopot z wieży widokowej


Z perspektywy lotu ptaka dostrzec można znacznie więcej. Przede wszystkim zobaczyć można jak ukształtowany jest horyzont. Ten w Sopocie z jednej strony - wiadomo - bezkresem morza jest zwieńczony. Z drugiej strony dostrzegłem zaś element górski - horyzont zalesionymi wzniesieniami postrzępiony. Pomiędzy "górami" a morzem Sopot z wieży widokowej tak się prezentuje.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sopockie molo: spacer o zachodzie słońca


O zachodzie słońca świat przybiera wyjątkowych barw. Misterium powitania nocy i ukoronowanie dnia. Tu widziane z sopockiego molo, gdy pod wieczór pośród szumu fal wzmagał się bałtycki wiatr. 

piątek, 21 czerwca 2013

Przyszło lato - co Ty na to? :-)


Przyszedł w końcu ten dzień. Najdłuższy w roku. Z nim przyszło lato. Trzy miesiące lata. W słońcu czy w deszczu - bez znaczenia dla tych, którym różnorodność barw lata nie psuje nastroju. Dla nich to tylko letnie urozmaicenie. Takie osoby uśmiechają się do lata, a ja uśmiecham się z nimi :-) 

wtorek, 18 czerwca 2013

Sopockie molo przed sezonem, czyli o inspirującej mocy bałtyckiego wiatru


Sopockie molo tuż przed wakacyjnym sezonem okazało się - tak jak przypuszczałem - pomostem do spokojnej wędrówki w głąb morza. Nieobciążone ciżbą ludzkich istnień pozwalało wyraźniej wsłuchiwać się w takt szumiącej zza barierek melodii. Bałtycki wiatr schładzał słoneczny żar z nieba, delikatnie rzeźbiąc i pieszcząc w morskiej wodzie grzywy niesfornych fal. Nie mogłem się nadziwić jak ta sceneria sprzyjała wedrówkom w głąb siebie. Bałtycki wiatr nieoczekiwanie bowiem wygładzał również niespokojne myśli w mojej głowie. Spokój, przestrzeń i morza bezkres zdawały się poszerzać perspektywę mojego wewnętrznego postrzegania, a tamten bałtycki wiatr wciąż mnie inspiruje.

sobota, 15 czerwca 2013

Osobliwe miejsca: Klif Redłowski w Gdyni


Klif Redłowski w Gdyni zwany też Cyplem Orłowskim lub Orlą Głową - to jedno z piękniejszych miejsc jakie udało mi się ostatnio zobaczyć. Miejsce, gdzie ziemia, wiatr i woda spotykają się w sposób daleki od zwyczajowego pojmowania spotkania. Gdzie od lat toczy się rozmowa żywiołów. Czasem gwałtowna pośród burz i sztormów. Czasem subtelna jak muśnięcie motyla. Pozostaje nieodparte wrażenie, że choć rozmowa ta trwa bez słowa, pozwala czasem zrozumieć tak wiele.

środa, 12 czerwca 2013

Dwie strony tej samej książki


Fascynujące jest, choć przecież tak niełatwe, poszukiwanie, odkrywanie i kroczenie w życiu swoją drogą, bo jest w nas zarówno strona strachu, jak i strona miłości. Codziennie staram się uświadamiać sobie po której stronie chcę stać i po której stoję, bo czasem nieświadomość zamazuje perspektywę. Miłość i strach mogą walczyć w nas, o ile trudniej jednak, choć jakże wzbogacająco jest je ze sobą bratać. To przecież dwie strony mnie (jedne z wielu) - jak dwie strony tej samej książki.

niedziela, 9 czerwca 2013

Bałtyk czerwcowy


Ostatni raz nad Bałtykiem byłem w 2004 roku w czasie dwutygodniowej wyprawy rowerowej po Pomorzu Zachodnim. Kiedy więc kilka dni temu całkiem nieoczekiwanie przyszło mi spędzić nad Bałtykiem i w Trójmieście kilka słonecznych i ciepłych dni, nie sądziłem, że morze podaruje mi tyle swojej spokojnej siły, której tak bardzo mi brakowało. Jest nieobliczalne - zależnie od pogody - podobnie jak góry i siłą szumu morskich fal potrafi ukoić równie mocno co wiatr kołyszący górskie drzewa. O ile jest to spokojny wiatr, taki jak ten spotkany przeze mnie nad Bałtykiem. O ile jest to Bałtyk jeszcze przed sezonem wakacyjno-turystycznym, kiedy nie ma jeszcze tej mnogości odwiedzających, która zagłusza szum fal, rozmowy mew i szepty myśli.

wtorek, 4 czerwca 2013

Poznańskie chwile


Czasem tak bywa, że z różnych względów tylko przez chwilę przebywa się w miejscu, w którym chciałoby się zostać na dłużej, by móc poczuć jego klimat. Czasem chwila wystarcza by w kadrze esencję miejsca zatrzymać lecz na smakowanie miejsca za krótka dla mnie była ta poznańska chwila. Fotografie mają jednak to do siebie, że patrząc na nie dostrzegam więcej niż tamtej chwili dostrzec mogłem. Poznań zdecydowanie wart jest dłuższej chwili poznania.