Wczorajszy koncert w klubie B90 w Gdańsku. Na scenie Edyta Bartosiewicz z zespołem. Dwie godziny energetycznej muzycznej podróży w ramach trasy koncertowej artystki pt. "Love & More Tour". A przed Edytą fajnie zagrali chłopaki z zespołu Les Ki. Po koncercie Edyty podpisywanie płyt i spotkanie z nią. To był fantastyczny koncert! Poniżej kilka moich foto-wspomnień z tego niezwykłego dla mnie muzycznego wieczoru.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
poniedziałek, 10 listopada 2014
niedziela, 19 października 2014
wtorek, 7 października 2014
Orzechowe plony
Zaczęło się orzechowe szaleństwo. Zbiory orzechów włoskich w ogrodzie. Suszenie ich w domu. Dzielenie się nimi z innymi. Dla mnie jesień od lat kojarzy się z orzechami. A te z ubiegłego roku jeszcze kilka tygodni temu wcinane były ze smakiem. Erę tegorocznych orzechowych plonów oficjalnie ogłaszam więc za otwartą! :)
niedziela, 28 września 2014
Kawałek Tatr nad Bałtykiem: replika krzyża na Giewoncie w Parafii Zesłania Ducha Św. w Sopocie
Co łączy Bałtyk z Tatrami? W 100 lat po umieszczeniu krzyża na Giewoncie replika tego samego krzyża stanęła nad Bałtykiem, a ściślej w Parafii Zesłania Ducha Świętego w Sopocie. Wczoraj po południu tam byłem. Wokół prawie nikogo. Najgłośniejsze były rozmowy ptaków. Gdyby tak na Giewoncie móc kiedyś w takiej samej ciszy się zapatrzeć, zamyślić, zasłuchać...
sobota, 27 września 2014
Trójmiejski Park Krajobrazowy: tam gdzie kamienie mają oczy :)
Takie oto kamienie odkryłem dziś na jednym ze szlaków Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Kocimi oczami spoglądały niewzruszone na przechodzących obok. Za to ludzie na ich widok byli poruszeni :)
czwartek, 25 września 2014
Coraz bardziej kolorowe oblicza jesieni
Uwielbiam zatrzymywać się, obserwować i zapisywać w kadrze różne chwile. Także takie! Wobec coraz bardziej kolorowych oblicz jesieni nie umiem przejść obojętnie. To jedno z piękniejszych naturalnych zjawisk, które co roku przyroda nam funduje. Niech jesień mieni się kolorami jak może najdłużej.
czwartek, 18 września 2014
Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza w Swarzewie
Było tak jak w takich miejscach lubię - pomimo trwającego Wielkiego Odpustu i okresu pielgrzymkowego - cicho i spokojnie.
niedziela, 14 września 2014
Nadmorski Park Krajobrazowy: nad Zatoką Pucką w Swarzewie
Wrześniowe słońce, spokój wsi
Swarzewo, delikatny wiatr szeleszczący listkami nielicznych wysokich
drzew, kołyszący połaciami traw o coraz bardziej jesiennych
barwach i muskający taflę morza, widzianą z niewielkiego molo.
Przystań pełna zakotwiczonych i opustoszałych łodzi. Puck i
Półwysep Hel na horyzoncie. I czworonożny strażnik
reprezentacyjnej swarzewskiej łodzi, a może po prostu kudłaty
przyjaciel witający i żegnający przybyłych... To tylko kilka z
wielu obrazów do zatrzymania z wczorajszego podarowanego pięknego
dnia.
środa, 10 września 2014
Donas na rowerze, czyli okiełznując lęk wysokości w metalowej klatce :)
Wzgórze Donas z wieżą widokową na
szczycie to najwyższy punkt w całym Trójmieście – cel niedawnej
rowerowej wycieczki. Po blisko dwóch godzinach spokojnej przejażdżki
leśnymi gdyńskimi ścieżkami, wieża ukazała swe oblicze. To jedna
wielka metalowa klatka, po schodkach której można wejść na
widokowy taras, na którym również można się poczuć jak w
klatce.
niedziela, 7 września 2014
Zbliża się obficie orzechowa jesień!
Od najmłodszych lat moje życie związane jest z bliskością przyrody, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie, że szczególnie dotyczy to orzechów włoskich. Dorastałem pośród nich i często spotykałem je także w innych miejscach, w których przebywałem. Teraz też wychodzę na ogród i w cieniu rozłożystej orzechowej korony patrzę jak z każdym dniem nadchodzi obficie orzechowa jesień. Zielone łupiny wisząc powoli pękają, nieliczne zaczynają spadać już na ziemię, a Frodo ogląda ten spektakl natury i wącha co toż jego wybieg bombarduje. Byleby nie dostał w głowę! :-)
środa, 3 września 2014
Sopot: nad Bałtykiem wrześniowym
Ledwo rozpoczął się wrzesień a tu takie pustki przy słonecznej popołudniowej pogodzie i to na plaży w najbardziej popularnym Sopocie. To lubię! :) Przestrzeń wokół nie zakłócona ludzkim natłokiem. Bałtyk po sezonie zamierzam odwiedzać częściej, choćby tylko dla tych zupełnie zwyczajnych, ale jakże bardzo kojących spacerów czy biegania po plaży.
poniedziałek, 1 września 2014
Fotograficzne reminiscencje: migawki z pobytu w Wejherowie
Wejherowo - jedno z najważniejszych miast na północnych Kaszubach. Urokliwe miasto. Spacerowałem pośród pomników, wstąpiłem do parku, kościołów, a nawet do pałacu. Oglądałem zabytkową drabinę strażacką i współczesny budynek Filharmonii Kaszubskiej - architektonicznie niezwykły, bo nawiązujący bryłą do kształtu - centralnie usytuowanej wewnątrz budynku - łodzi, obudowanej szklanym "rusztowaniem". I ten spokojny, pozbawiony pośpiechu klimat. Wejherowo? - jestem na tak! :)
czwartek, 28 sierpnia 2014
Osobliwe miejsca: Kalwaria Wejherowska
Kalwaria Wejherowska to obok Kalwarii Zebrzydowskiej i Pakoskiej najstarsze Sanktuarium Męki Pańskiej w Polsce. Kompleks 26 kaplic usytuowanych na lesistych wzgórzach Wejherowa zrobił na mnie duże wrażenie. Pomyślałem, że chciałbym wrócić w to miejsce np. na Drogę Krzyżową, kiedy poszczególne kaplice będą otwierane. To wyjątkowe miejsce nie tylko z religijnego punktu widzenia, ale także krajobrazowego. Przyroda, przestrzeń, leśna cisza i architektura wejherowskich kaplic mnie urzekły. Może dlatego, że z przyrodą wiążą się moje najpiękniejsze duchowe przeżycia...
wtorek, 26 sierpnia 2014
Plenerowa instalacja: "Wyraź swoje emocje"
Tak jak targają Tobą różne emocje, tak Ty potargaj sznurkami wprawiając w ruch zwisające ponad głową rury i rurki - tak pomyślałem, gdy zobaczyłem ową plenerową instację pod jednoznacznym tytułem "Wyraź swoje emocje", po czym przeszedłem do czynów, którym towarzyszyły rurowe dźwięki. Dla odpoczynku i wyciszenia usiadłem na jednym z siedzeń wyjętych z pociągu. Nigdy nie wiadomo co można spotkać na rowerowej przejażdżce :-)
niedziela, 24 sierpnia 2014
Na rowerowych (i nie tylko) ścieżkach Trójmiasta
Gdynia, Sopot i Gdańsk wzdłuż nabrzeża - tam i z powrotem - na rowerze przez pół dnia. Ścieżkami rowerowymi i nie tylko. Szybki pomysł, szybka decyzja i do dzieła! Spontaniczna przejażdżka, która przyniosła wiele pozytywnych emocji. Oderwanie od nazbyt przedłużającego się stacjonarnego trybu życia. Sportowa aktywność daje kopa i mentalnie wzmacnia :-)
czwartek, 21 sierpnia 2014
Sea Towers: wokół Morskich Wież w Gdyni
Sea Towers to mieszkalno-usługowy kompleks budowlany, który jest najwyższym budynkiem w Gdyni, a jedenastym w Polsce. Ale dlaczego znalazł on swoje miejsce na tym raczej stricte przyrodniczym i bliskim natury blogu? Wizualnie mi się przecież nie podoba, prędzej odstrasza. Może zwraca moją uwagę tym, że jest widoczny z tak wielu okolicznych miejsc. Może tym, że jest kompleksem dwóch połączonych wież. Może wreszcie tym, że generalnie lubię wybitnie wyrastające ponad okolice wniesienia, góry, wieże... Wysokość różnych miejsc i obiektów zawsze mnie intrygowała, tak jak ich kształt i położenie. Morskie Wieże usytuowane są na portowym nabrzeżu. Są więc częścią spotkania dwóch przeciwności: wysokości z głębokością. W tafli morza codziennie przeglądają się.
środa, 20 sierpnia 2014
Operacja Żagle Gdyni 2014: fotowspomnienia ze Zlotu Żaglowców
Mówią o nich: "ptaki mórz i oceanów". Żaglowce z różnych stron świata na kilka dni zawinęły do gdyńskiego portu. Nie tylko żaglowce. Był też m.in. okręt podwodny. Wszystkie przyciągnęły tłumy zwiedzających. Pływające dzieła ludzkich rąk prężyły się dumnie ponad głowami, a każde z nich stanowiło oddzielną historię.
wtorek, 19 sierpnia 2014
Dogtrekking i dogoterapia, czyli z psem Frodo w akcji :-)
Na imię mu Frodo i ma 5 lat :-) Charakter: pozytywnie narwany. Usposobienie: bardzo przyjazne! Nawiązaliśmy ze sobą wyjątkową więź. Lubię zwierzęta, więc naturalnie został kolejnym czworonożnym przyjacielem w moim życiu! Uwielbia spacery i ganianie za rzucanym w dal gumowym jeżykiem. Raz na jakiś czas zabieram go na dłuższy kilkugodzinny spacer po okolicznych lasach i wzgórzach. Tylko my i leśna cisza - jak to nazywam: "trójmiejskich Beskidów" - oczyszcza myśli i trenuje ciało :-)
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Zabawy z fotografią: colour session
Ciąg dalszy niedawnej sesji fotograficznej, czyli robienia za królika doświadczalnego - tym razem w kolorze :-) I co tu dużo pisać: najbardziej rzucają mi się tu w oczy właśnie oczy :-) Określiłbym tą sesję tytułem "Oczy szeroko zamknięte - oczy szeroko otwarte". Ludzkie oczy nieodparcie bowiem kojarzą się z jakimś kolorem.
czwartek, 14 sierpnia 2014
Gdańsk: na wieży widokowej na wzgórzu Pachołek
Kolejna nowo przeze mnie odkryta wieża widokowa i wzgórze w Trójmieście. Taki mini przedsmak gór :-) Lubię takie pełne przestrzeni miejsca z widokami aż po horyzont. Trochę morza, trochę zalesionych wzniesień, trochę miasta, ale zawsze bliżej nieba :-)
środa, 13 sierpnia 2014
Gdańsk: w Parku Oliwskim
Uwielbiam tereny leśne, przyrodę, więc siłą rzeczy lubię też spacery po miejskich parkach. Park Oliwski w Gdańsku jest jednym z takich pięknych miejsc w Trójmieście, w którym można w otoczeniu przyrody i zabytków odpocząć. Park pełen urokliwych detali - takie małe odkrycie - z pozoru nic nadzwyczajnego, a cieszy :-)
wtorek, 12 sierpnia 2014
Zabawy z fotografią: black & white session
Niedawno poddałem się czyimś fotograficznym eksperymentom. Nie uważam siebie za wdzięczny obiekt do fotografowania, ale każdy człowiek poza wachlarzem emocji nosi w sobie też takie cechy swojego charakteru, które można uchwycić na fotografii. Pomyślałem, że zamyślenie, refleksyjność i częste spoglądanie gdzieś poza horyzont tego co widzialne, to jedne z moich cech, które dostrzegam też w tych zdjęciach. Zresztą jest to kwestią interpretacji. I właśnie dlatego podoba mi się zarówno słowne jak i fotograficzne uchwycanie różnych ulotnych przemyśleń, emocji i spojrzeń. Tego co w nas już jest ukształtowane, co nas stanowi i co dalej kształtuje.
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
W biegu boso...
W biegu i w spacerach boso po plaży ukryty jest pewien element pierwotnej natury. Kiedy dotykasz nagimi stopami ziemi, kiedy pod nimi odczuwasz fale i piasek, wtedy odnaleźć się możesz jakby nieco bliżej tajemnicy istnienia - przecież na świat przychodzimy też pozbawieni wielu rzeczy i boso. I może to ten zbytek wielu rzeczy w konfrontacji z siłami natury w postaci gładzącej stopy morskiej wody, sprawia że odnajduję swoje miejsce także tutaj, gdzie mewy szybując niosą swój śpiew ponad ląd i ponad taflę morza.
niedziela, 10 sierpnia 2014
Drogowskaz do Szczęścia...
W życiu - tak jak w przyrodzie - czasami zachodzi słońce, gdy dzieje się coś niepokojącego i nasze myśli spowija ciemność. Wydaje się, że ogarnie nas ona bez końca, a jednak przeprowadza nas przez nią Wiara, Nadzieja i Miłość. Światło, które przestało nas oświetlać, budzi się w nas na nowo do życia. Może dlatego lubię wschody i zachody słońca, bo przypominają mi o tym co jest najważniejsze, o ciągłym procesie jaki się wewnątrz i na zewnątrz nas toczy oraz o tym, że trzeba się nie poddawać i wciąż na nowo szukać, weryfikować i pielęgnować w sobie Drogowskaz do Szczęścia.
sobota, 9 sierpnia 2014
Chwila ochłody w toni zimnej morskiej wody
W upalne dni chwila ochłody w toni morskiej wody działa orzeźwiająco i odprężająco. Jednak woda w czasie i w miejscu, w którym się znalazłem, okazała się wyjątkowo zimna. Podczas gdy Bałtyk miał w tym czasie u polskich wybrzeży według prognoz nawet do 24 stopni Celsjusza, to w okolicach Jastrzębiej Góry miał ich zaledwie co najwyżej 12-14. Kąpiel w takich warunkach była wyzwaniem wymagającym odpowiedniego przygotowania i oswojenia się z taką temperaturą. Warto było choć na krótką chwilę (bo na dłużej zbyt zimno) spróbować! I myślę, że z korzyścią dla zdrowia :)
piątek, 8 sierpnia 2014
Urodzinowe refleksje...
I chociaż trudno w to uwierzyć - to prawda! :) Kilka dni temu skończyłem (ni mniej ni więcej) tyle lat i wkroczyłem w kolejny rok życia. Skromnie, bez wielkiej pompy, po cichu i z miłością - tak jak chciałem i tak jak marzyłem :)
czwartek, 7 sierpnia 2014
Jastrzębia Góra: obelisk "Gwiazda Północy"
Było już ciemno, kiedy znalazłem się w tym miejscu. Na najdalej na północ wysuniętym obszarze Polski stoi ten obelisk. Pomyślałem, że zazwyczaj lubimy stawiać różne pomniki, wyznaczać i oznaczać teren, podkreślać co jest w nim "naj" - gdzie jest najwyżej, gdzie najniżej, gdzie najdalej, gdzie najbliżej... Pewnie dlatego, że wszelkie "naj" w różnych względach stawiane i wyróżniane są ponad to co zwyczajne i przeciętne, a szkoda bo w zwykłych, niepozornych i nie "naj" miejscach kryje się często więcej niż można się spodziewać. W tym względzie czasem więc faktycznie najciemniej jest pod latarnią :)
środa, 6 sierpnia 2014
wtorek, 5 sierpnia 2014
Jastrzębia Góra: latarnia morska na Przylądku Rozewie
Na najdalej wysuniętym na północ krańcu Polski - na Przylądku Rozewie - znajduje się jedna z kilkunastu udostępnianych do zwiedzania na polskim wybrzeżu latarni morskich. Kilka dni temu miałem przyjemność odwiedzić to miejsce i jako miłośnik rozległych przestrzeni musiałem wejść na szczyt latarni, aby podziwiać widoki.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Gdańsk: Jarmark św. Dominika
Przez trzy tygodnie - na przełomie lipca i sierpnia - Gdańsk tętni życiem jeszcze bardziej niż kiedy indziej, wtedy bowiem odbywa się tu jeden z najdłuższych jarmarków w Europie: Jarmark św. Dominika. I tak się jakoś złożyło, że mój pierwszy pobyt spacerowy po Gdańsku przypadł właśnie w tym jarmarkowym okresie. Coś czuję, że jeszcze tam wrócę :)
środa, 23 lipca 2014
Gdzie piasek wodą nasiąka, a woda piaskiem się wypełnia...
O zmierzchu dnia nad morzem towarzyszył nam księżyc. Wyludniły się plaże, kiedy zaszło słońce. Spokojny spacer zrobił się bardziej intymny, a morskie fale - na przekór - wzmagając się szumiały jeszcze bardziej.
wtorek, 22 lipca 2014
sobota, 19 lipca 2014
Spacerkiem po plaży
poniedziałek, 14 lipca 2014
W Operze Leśnej w Sopocie
"Ty chyba masz jakąś manię krzesełek" - żartobliwe stwierdziła Aniela, kiedy spotkaliśmy się w scenerii Opery Leśnej w Sopocie. "Nie mam" - odparłem. "Po prostu taka jest sceneria tego wyjątkowego dla polskiej rozrywki miejsca, a ja nigdy wcześniej nie miałem okazji wstąpić w jej progi". Po czym po kolei ruszyliśmy na scenę, by potem oglądać ją z różnej krzesełkowej perspektywy. W ten sposób - faktycznie - można nabawić się krzesełkomanii :-)
czwartek, 10 lipca 2014
Przez pryzmat czerni i bieli...
Lubię kontrasty, paradoksy, sprzeczności... Rzadko kiedy jestem w środku i na zewnątrz kolorowy. "Czas to zmienić" - usłyszałem.
niedziela, 6 lipca 2014
W gdyńskich lasach
Lubię aktywnie spędzać czas, a w gdyńskich lasach są ku temu sprzyjające warunki. Na wielu odpowiednio przygotowanych ścieżkach można tu biegać, jeździć na rowerze albo uprawiać nordic walking czy wybierać się na zwykłe spacery. Ostatnio w ramach rehabilitacji po skręceniu stawu skokowego wybieram dwie ostatnie z wymienionych opcji. W otoczeniu przyrody Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego odnaleźć też można pomniki pamięci.
czwartek, 22 maja 2014
Łódeczki marzeń
Znowu mam skrzydła
o mój Dobry Boże.
I mogę wzlecieć
nad szarzyznę dnia.
Z ptakiem rozmawiam
i obłokiem płynę.
niedziela, 18 maja 2014
(Nie tylko) Duchowy maj...
Maj - jak żaden inny miesiąc w roku - jest wyjątkowym czasem, w którym religijność i duchowość tak wyraźnie zaznaczają swój mariaż z przyrodą. Kapliczki - te nizinne, przydrożne bądź ukryte gdzieś na wzniesieniach lub w górach, na otwartej przestrzeni, pod dachem nieba lub w koronach drzew - ozdobione kwieciem ożywają w cyklu majowych Maryjnych Nabożeństw. Religijność, duchowość i przyroda - dla mnie przez cały rok nierozerwalnie spotykają się, pozwalając poznawać i odnajdywać w nich Drogę...
piątek, 16 maja 2014
Życie ocal, bezpieczeństwo ofiaruj i podaruj wolność :-)
Nigdy nie wiadomo kto lub co pojawi się na naszej drodze, ale można wiedzieć jak pragnęłoby się wobec niewiadomego zachować, a potem w spotkaniu z niewiadomym wprowadzić pragnienia w czyn - tak pomyślałem po tym niespodziewanym bardzo bliskim ptasio-człowieczym spotkaniu :-)
czwartek, 15 maja 2014
poniedziałek, 12 maja 2014
Najzupełniej zwyczajnie :-)
Zazwyczaj jestem jak cichej rozwagi silny monolit,
przed Tobą bezbronny kruszę się zaś na drobiny:
uczuć, emocji, myśli...
Okazuję Ci to, co dla innych ukryte.
czwartek, 8 maja 2014
Nie przechodzę obok...
Ktoś mnie kiedyś spytał: "Jak Ty to robisz, że przechodzisz obok ewidentnie pojawiających się w życiu przeciwności i nieistotności tak wielu spraw?".
niedziela, 4 maja 2014
Trójmiejski Park Krajobrazowy: Rezerwat Przyrody "Cisowa"
Nad potokiem Cisówka w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym znajduje się rezerwat "Cisowa". To ciche miejsce przywitało mnie słońcem i spokojem - taki kontrast, który wybieram ponad majówkowe skupiska i hałas turystycznych masówek. Kiedy majowy tłok koncentruje się i rozkłada na linii brzegowej morza, mnie rozkłada na łopatki swoim urokiem leśna trójmiejska cisza :-)
sobota, 3 maja 2014
Trójmiejski Park Krajobrazowy: okolice gdyńskiego osiedla Demptowo
Wybierając się na zwyczajny spacer nordic walking po lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego niedaleko gdyńskiego osiedla Demptowo, nie sądziłem że poczuję się jak w jakiejś prastarej puszczy. Strzeliste drzewa, różnorodne gatunkowo, sprawiały wrażenie niezwykle przestrzennych, przepuszczając wiele światła przez wiosennie zielony dach utkany ze swych gałęzisto-masywnych i wysoko położonych koron. I te różne odcienie świeżo rozkwitłej zieleni oraz mewy latające tuż nad lasem. Dla mnie miejsce piękne, górzyste i niezwykłe! :-)
piątek, 2 maja 2014
Rewa na rowerze: przez Aleję Lipową w Mostach nad Bałtyk i Cypel Rewski
Krótka rowerowa przejażdżka z Gdyni przez m.in. miejscowość Mosty i znajdującą się tam Aleję Lipową, która jest pomninikem przyrody, do położonej nad samym Bałtykiem Rewy. A tam obowiązkowo odwiedziny Cypla Rewskiego wraz z kolejnym pomnikiem - krzyżem złożonym z kotwic i alejką wyłożoną tabliczkami z nazwiskami ofiar morza - ku pamięci.
czwartek, 1 maja 2014
Delikatny wiatr serca
Bałem się, że utonę, gdy lata temu pierwsze fale niemocy kierował w moją stronę wiatr. W morzu bezwzględności jednak się nie utopiłem. Tonęły w nim i toną: ułuda, pozór, strach i fałsz.
środa, 30 kwietnia 2014
Błogosławieństwo morza
W takich miejscach lubię na chwilę przystanąć, uspokoić oddech, zebrać myśli, a potem iść dalej jakby na nowo wewnętrznie zmotywowanym, wzmocnionym...
wtorek, 29 kwietnia 2014
Wiosenne spacery: wędrówka na wieżę widokową w gdyńskich Kolibkach
Z moimi spacerami i wędrówkami nie zawsze, ale często bywa tak, że nie mam obranego konkretnego celu, tylko w trakcie drogi odkrywam coś interesującego na mapie i coś mi mówi, aby tam pójść. Nie inaczej było z wieżą widokową w gdyńskich Kolibkach. Moja słabość do wszelakich gór, górek, wzgórz, wzniesień, dała tu o sobie znać. Takie spontaniczne decyzje mają wiele uroku w odkrywaniu okolic, w których się znajduję. Tak jak urokliwym okazał się ten wiosenny spacer.
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Statyczno-statecznie...
| Dragon |
Obok siebie przycumowane. Dostojne, statyczno-stateczne pływające muzea. Atrakcje turystyczne i ślady historii żeglugi morskiej w jednym. I ja pośród nich. Z innej bajki, z innej epoki, jakby z innego świata, z nieświadomości ich historii i na codzień patrzący z innej prespektywy. Przybyły z innego kontekstu by znaleźć się w zupełnie innym. Odkrywam i odnajduję siebie w tym co pozornie i powierzchownie na pierwszy rzut oka dla mnie odmienne i wydawało by się, że mentalnie odległe.
sobota, 26 kwietnia 2014
Morze łabędzi
Nigdy nie oglądałem na żywo słynnego baletu Piotra Czajkowskiego "Jezioro łabędzie", ale spotkałem na swej drodze morze łabędzi. Pokaźne stadko płynęło - to unosząc się to opadając na falach - w takt szumnej muzyki morza. Pomyślałem, że nieoczekiwanie stałem się widzem tego spektaklu natury. Przyroda ukazała mi swój łabędzi balet.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






