Odkąd pamiętam fascynował mnie satelitarny obraz cyklonu. W samym jego środku znajduje się tak zwane oko, które charakteryzuje się spokojną nienaruszoną przestrzenią, podczas gdy wokół szaleją burze i roztacza się wielkie niebezpieczeństwo. Niektóre misternie utkane pajęczyny przypominają mi obrazy cyklonów.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burza. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 września 2011
poniedziałek, 23 marca 2009
Pierwsza wiosenna burza
Dziś rano, między godziną szóstą a siódmą, obudziła mnie burza. Zerwał się silny wiatr, który wraz z padającym deszczem zaczął mocno dudnić o okienne szyby. Drzewa za oknem przypominały występy gimnastyczek na Igrzyskach Olimpijskich. Wyginały się synchronicznie to w jedną, to w drugą stronę. Błysk piorunów od głośnych grzmotów dzieliło ledwie kilka sekund. Po około dwudziestu minutach cały spektakl ucichł. Wiatr przegnał chmury, tak jakby ktoś rozwiał wszelkie wątpliwości, i ukazał błękit nieba. Nastąpiła cisza. Też na chwilę... Za nieco ponad pół godziny niebo znów zasnuło się chmurami, a z nimi przyszedł kolejny deszcz. Tym razem już bez naturalnych dodatków pirotechnicznych. I nie byłoby w tym wszystkim nic szczególnego, gdyby nie fakt, że poranna burza była moją pierwszą burzą o tej porze roku. Wiosna więc poczyna sobie coraz śmielej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)