Są osoby, które poprzez swoją działalność w jakiejś dziedzinie w pewien sposób wpływają na innych. Taki był, jest i będzie Michael Jackson. Muzyka jest i była dla mnie bardzo ważna. I właśnie w muzyce, „mojej” muzyce, Michael Jackson odegrał ważną rolę. To jeden z muzycznych idoli mojego dzieciństwa. Fenomen. I choć później moje zainteresowania muzyczne skierowały się w zupełnie inne niż „jacksonowe” klimaty, to niewątpliwie jego muzyka wpisała się w kalejdoskop moich muzycznych fascynacji. Pamiętam, że zacząłem go słuchać w 1987 roku od płyty „Bad” oraz od piosenek „The way you make me feel” oraz „Liberian girl”. Odbierałem jego osobę jako kogoś z innej planety. To niesamowite i fantastyczne jest, że człowiek w obojętnie jakiej dziedzinie, kierowany pasją potrafi tworzyć takie rzeczy, które trafiają do ludzi poruszając ich emocje... Wydaje mi się, że muzyka jest jedną najbardziej komunikatywnych dziedzin sztuki, która łączy ludzi niezależnie od wszystkiego. To niezwykłe, że rodzą się tacy ludzie jak Michael Jackson. I stają się poprzez swoją muzykę nieśmiertelni...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Jackson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Jackson. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)