Nigdy nie wiadomo kto lub co pojawi się na naszej drodze, ale można wiedzieć jak pragnęłoby się wobec niewiadomego zachować, a potem w spotkaniu z niewiadomym wprowadzić pragnienia w czyn - tak pomyślałem po tym niespodziewanym bardzo bliskim ptasio-człowieczym spotkaniu :-)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świadomość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świadomość. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 maja 2014
piątek, 28 marca 2014
Na brzegu rzeki...
Pamięć jest niezwykła. O niektórych ludziach, sprawach, rzeczach się zapomina, a o innych zaś się pamięta. Choć bywa, że zapominam, to bywa też, że pamiętam i myślę, że także dlatego jestem, by swoją pamięć o kimś, o czymś w sobie pielęgnować i podarowywać ją bliskim.
czwartek, 20 lutego 2014
W drodze przez zgliszcza i góry
Codziennie w Modlitwie rewiduję swoją perspektywę patrzenia.
Zamieniam bezsilność wobec różnych spraw na radość z każdego oddechu.
środa, 12 czerwca 2013
Dwie strony tej samej książki
Fascynujące jest, choć przecież tak niełatwe, poszukiwanie, odkrywanie i kroczenie w życiu swoją drogą, bo jest w nas zarówno strona strachu, jak i strona miłości. Codziennie staram się uświadamiać sobie po której stronie chcę stać i po której stoję, bo czasem nieświadomość zamazuje perspektywę. Miłość i strach mogą walczyć w nas, o ile trudniej jednak, choć jakże wzbogacająco jest je ze sobą bratać. To przecież dwie strony mnie (jedne z wielu) - jak dwie strony tej samej książki.
niedziela, 23 września 2012
czwartek, 31 maja 2012
Pocztówki znad krawędzi: Śnieżne Kotły w Karkonoszach
Uwielbiam tam być i patrzeć na ich wysokie i poszarpane skalne ściany. Imponujące zarówno z perspektywy leżących u ich głębin Śnieżnych Stawków, jak i z okolic górującej nad nimi Przekaźnikowej Stacji Radiowo-Telewizyjnej.
poniedziałek, 12 grudnia 2011
piątek, 9 grudnia 2011
Zmierzch
Jako człowiek jesteś tym, kto traci... Co wieczór uczysz się pozwalać odejść kolejnemu dniowi, niektórym sprawom czy rzeczom, by pewnego dnia pozwolić odejść wszystkiemu...
środa, 5 października 2011
W zatrzymanym kadrze niechcianej fotografii
Czasami mimowolnie siebie
odnajduję
w zatrzymanym kadrze
pewnej fotografii.
Jestem na niej pośród
tłumu odbiorców
na wypaczonych obrazów
wystawie.
niedziela, 25 września 2011
W oku cyklonu...
Odkąd pamiętam fascynował mnie satelitarny obraz cyklonu. W samym jego środku znajduje się tak zwane oko, które charakteryzuje się spokojną nienaruszoną przestrzenią, podczas gdy wokół szaleją burze i roztacza się wielkie niebezpieczeństwo. Niektóre misternie utkane pajęczyny przypominają mi obrazy cyklonów.
środa, 10 sierpnia 2011
Przed długą podróżą...
Ostatnio żyję głównie tylko tym - przygotowaniami. Już za niecałe dwa tygodnie wyruszam w swoją najdłuższą górską podróż w życiu - którą będzie około miesięczne przejście z namiotem (niecałe 900km) zdecydowanej większości gór Polski (Głównym Szlakiem Beskidzkim i Głównym Szlakiem Sudeckim), zaczynając od Wołosatego w Bieszczadach, na Świeradowie-Zdrój w Górach Izerskich kończąc. Będzie ciężko, ale to też spełnienie marzeń i gdybym miał posłuchać obaw, jakie pojawiają się tuż przed wyjazdem w mojej głowie, to nie ruszyłbym tam, choćby mnie wołami zaciągali.
środa, 8 czerwca 2011
Zakładnicy codzienności
Zakładnicy codzienności...
Noszą pęta w swoich głowach...
Niewolnicy swej niemocy...
Budują mury by szczelnie ją zakryć...
niedziela, 29 maja 2011
Wiadomość z krainy cienia...
Cicha rozmowa, w której wydarzyło się tak wiele... Słów padło nie za dużo, a zarazem nie za mało. W sam raz by namalował się w głowie obraz pełen powłóczystego cienia i jakże jasnego światła...
piątek, 20 maja 2011
Siła spokoju...
Siła spokoju nie leży w milczeniu. Nie znajdziesz jej także nigdzie na zewnątrz. Siła spokoju jest jak drzewo. Żyje nie bacząc na zamęt wokół...
wtorek, 3 maja 2011
W dżungli manipulacji
Z niepokojem przypatruję się reakcjom świata i tej euforii radości w mediach (i nie tylko) po śmierci Bin Ladena... Żadna śmierć mnie nie raduje, tym bardziej nie raduje mnie każdy taki znak ze świata, w którym śmierć traktowana jest jako kolejne narzędzie manipulacji i towar handlowy.
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Wyjątkowość chwili...
Zastanowiło mnie na czym polega wyjątkowość chwili... Każdy podarowany Nam czas jest po to, aby COŚ dostrzec, choćby po niewczasie... I może w tym tkwi owa wyjątkowość... Jeśli ją dostrzeżemy...
wtorek, 12 kwietnia 2011
Radość wiosennego lasu...
Już w przedszkolu słyszeli o zielonych płucach świata. Z uwagą poznawali bogactwo i funkcje jakie spełnia las.
niedziela, 6 marca 2011
O papierku po cukierku...
Dlaczego zabierana ze sklepu w plener puszka piwa, po opróżnieniu, tam - w plenerze - pozostaje? Czy staje się cięższa niż puszka z piwem?
wtorek, 25 stycznia 2011
Balansowanie
Czasem myślę, że jak w życiu bywa trudno i do głowy przychodzą różne myśli z gatunku tych zadręczających, to właśnie to są te momenty, kiedy najlepiej (choć niekoniecznie najłatwiej) jest przekonywać samego siebie, że nie warto zadręczać się tym na co nie mamy wpływu. I właśnie trzeba umieć być po prostu świadomym siebie.
piątek, 26 listopada 2010
Ciemności duszy
Coraz mniej MAM...
A moje BYĆ czy wystarczy by ŻYĆ?...
W tym świecie, gdzie liczą się częściej pozory...
Nie pragnę MIEĆ, pragnę ŻYĆ...
Pod żadnym pozorem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














