Wrześniowe słońce, spokój wsi
Swarzewo, delikatny wiatr szeleszczący listkami nielicznych wysokich
drzew, kołyszący połaciami traw o coraz bardziej jesiennych
barwach i muskający taflę morza, widzianą z niewielkiego molo.
Przystań pełna zakotwiczonych i opustoszałych łodzi. Puck i
Półwysep Hel na horyzoncie. I czworonożny strażnik
reprezentacyjnej swarzewskiej łodzi, a może po prostu kudłaty
przyjaciel witający i żegnający przybyłych... To tylko kilka z
wielu obrazów do zatrzymania z wczorajszego podarowanego pięknego
dnia.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 września 2014
niedziela, 7 września 2014
Zbliża się obficie orzechowa jesień!
Od najmłodszych lat moje życie związane jest z bliskością przyrody, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie, że szczególnie dotyczy to orzechów włoskich. Dorastałem pośród nich i często spotykałem je także w innych miejscach, w których przebywałem. Teraz też wychodzę na ogród i w cieniu rozłożystej orzechowej korony patrzę jak z każdym dniem nadchodzi obficie orzechowa jesień. Zielone łupiny wisząc powoli pękają, nieliczne zaczynają spadać już na ziemię, a Frodo ogląda ten spektakl natury i wącha co toż jego wybieg bombarduje. Byleby nie dostał w głowę! :-)
wtorek, 19 sierpnia 2014
Dogtrekking i dogoterapia, czyli z psem Frodo w akcji :-)
Na imię mu Frodo i ma 5 lat :-) Charakter: pozytywnie narwany. Usposobienie: bardzo przyjazne! Nawiązaliśmy ze sobą wyjątkową więź. Lubię zwierzęta, więc naturalnie został kolejnym czworonożnym przyjacielem w moim życiu! Uwielbia spacery i ganianie za rzucanym w dal gumowym jeżykiem. Raz na jakiś czas zabieram go na dłuższy kilkugodzinny spacer po okolicznych lasach i wzgórzach. Tylko my i leśna cisza - jak to nazywam: "trójmiejskich Beskidów" - oczyszcza myśli i trenuje ciało :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
