W życiu - tak jak w przyrodzie - czasami zachodzi słońce, gdy dzieje się coś niepokojącego i nasze myśli spowija ciemność. Wydaje się, że ogarnie nas ona bez końca, a jednak przeprowadza nas przez nią Wiara, Nadzieja i Miłość. Światło, które przestało nas oświetlać, budzi się w nas na nowo do życia. Może dlatego lubię wschody i zachody słońca, bo przypominają mi o tym co jest najważniejsze, o ciągłym procesie jaki się wewnątrz i na zewnątrz nas toczy oraz o tym, że trzeba się nie poddawać i wciąż na nowo szukać, weryfikować i pielęgnować w sobie Drogowskaz do Szczęścia.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Światopogląd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Światopogląd. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 sierpnia 2014
środa, 6 sierpnia 2014
czwartek, 8 maja 2014
Nie przechodzę obok...
Ktoś mnie kiedyś spytał: "Jak Ty to robisz, że przechodzisz obok ewidentnie pojawiających się w życiu przeciwności i nieistotności tak wielu spraw?".
niedziela, 13 kwietnia 2014
Symbol nowego życia
Dostrzegam wokół coraz więcej oznak nowego życia. Pęcznieje ono pączkami młodych listków i kwiatów. Ćwierka do mnie zza okna, gdzieś spośród koron drzew.
czwartek, 10 kwietnia 2014
Choćby zachwyt gwiezdną nocą...
Fajnie jest móc się zatrzymać. Poczuć, że czas biegnie gdzieś obok. Przystaję, niech inni go gonią...
niedziela, 23 marca 2014
Deszczowy las eukaliptusowy
Wędrując Camino de Santiago nierzadko paliło mnie wiosenne słońce, smagał nieobliczalny wiatr, zraszał niespodziewany deszcz... I ta Droga wciąż we mnie trwa, a dzisiejszy wiosenny deszcz przypomniał mi o wędrówce przez deszczowe lasy eukaliptusowe Hiszpanii.
czwartek, 20 lutego 2014
W drodze przez zgliszcza i góry
Codziennie w Modlitwie rewiduję swoją perspektywę patrzenia.
Zamieniam bezsilność wobec różnych spraw na radość z każdego oddechu.
środa, 12 czerwca 2013
Dwie strony tej samej książki
Fascynujące jest, choć przecież tak niełatwe, poszukiwanie, odkrywanie i kroczenie w życiu swoją drogą, bo jest w nas zarówno strona strachu, jak i strona miłości. Codziennie staram się uświadamiać sobie po której stronie chcę stać i po której stoję, bo czasem nieświadomość zamazuje perspektywę. Miłość i strach mogą walczyć w nas, o ile trudniej jednak, choć jakże wzbogacająco jest je ze sobą bratać. To przecież dwie strony mnie (jedne z wielu) - jak dwie strony tej samej książki.
sobota, 23 marca 2013
Na ścieżkach życia
W życiu jest wiele ścieżek, szlaków i dróg. Czasem przysypanych, zapomnianych, nieodkrytych, dawno nieodwiedzanych, nieświadomych czy na nowo wytyczanych. Zupełnie jak na przykład zimą w górach. Kwestią wyboru jest którą z nich się podąży i co nas motywuje do wyruszenia w dalszą drogę :)
środa, 13 marca 2013
W zimowej krainie izerskiego lasu
Każdy las traktuję jako wyjątkowe terytorium, którego bywam gościem. Jakbym odwiedzał niezwykły kawałek świata, w którym nie czuję pośpiechu, manipulacji i innych wytworów działalności człowieka. Owszem, spotykam czasem w lesie śmieciowe ślady człowieka i wtedy myślę jak bardzo destrukcyjnym - my ludzie - jesteśmy gatunkiem. Choćby ślady po nas przysypał śnieg i wybielił las do iście bajkowego krajobrazu, skute lodem ścieżki sumienia pozostają. Czy zmrożone do końca? Czy strumienie życia w nas popłyną?
środa, 10 października 2012
Beskid Sądecki: poranek ponad chmurami
Kolejne jesienne górskie wspomnienie z zatrzymanych w kadrze porannych obrazów z cyklu "ponad chmurami". Tym razem malowniczy Beskid Sądecki. Kiedy jestem ponad chmurami i oglądam wynurzające się spod chmur górskie wierzchołki, to zawsze mam wrażenie, że żyjąc tylko i wyłącznie w dolinach człowiek staje się uboższy o choćby takie perspektywy. Czasami warto wyjść wyżej, opuścić dotychczasowego siebie, by spojrzeć na świat, miejsca w których żyjemy i na samych siebie z całkiem innej, szerszej i być może dotąd nieodkrytej i nieznanej nam perspektywy. Mnie takie spojrzenia zawsze budują, ubogacają, ustawiają w szeregu. Są jak otwierane okna w sercu i umyśle. Podsuwają świeży podmuch nowych sił, przemyśleń, odkryć i możliwości... Bo góry nie są celem, lecz drogą...
niedziela, 23 września 2012
piątek, 24 sierpnia 2012
Siła spaceru, czyli trzeba iść...
Wyprowadzam bliskich i siebie często na spacer. Siebie szczególnie wtedy, kiedy nie wiem co zrobić i jak dalej postąpić. Właściwie to ja o życiu wiem tylko tyle, że trzeba po prostu iść...
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Pośród życia drogowskazów: Smutek
Smutek jest jak dolina w górach, z której widzi się szczyty na które chciałoby się wejść. Dolinami zaś płyną górskie rzeki, potoki i strumienie szemrząc melodie o tym, że i smutek jest potrzebny, bo wskazuje drogę do źródła życia.
niedziela, 25 września 2011
W oku cyklonu...
Odkąd pamiętam fascynował mnie satelitarny obraz cyklonu. W samym jego środku znajduje się tak zwane oko, które charakteryzuje się spokojną nienaruszoną przestrzenią, podczas gdy wokół szaleją burze i roztacza się wielkie niebezpieczeństwo. Niektóre misternie utkane pajęczyny przypominają mi obrazy cyklonów.
czwartek, 18 sierpnia 2011
Każda góra, każdy dzień...
Na każdy mijający i rozpoczynający się dzień warto patrzeć tak, jakby miał być tym ostatnim. Tak samo jest z górami.
środa, 10 sierpnia 2011
Przed długą podróżą...
Ostatnio żyję głównie tylko tym - przygotowaniami. Już za niecałe dwa tygodnie wyruszam w swoją najdłuższą górską podróż w życiu - którą będzie około miesięczne przejście z namiotem (niecałe 900km) zdecydowanej większości gór Polski (Głównym Szlakiem Beskidzkim i Głównym Szlakiem Sudeckim), zaczynając od Wołosatego w Bieszczadach, na Świeradowie-Zdrój w Górach Izerskich kończąc. Będzie ciężko, ale to też spełnienie marzeń i gdybym miał posłuchać obaw, jakie pojawiają się tuż przed wyjazdem w mojej głowie, to nie ruszyłbym tam, choćby mnie wołami zaciągali.
wtorek, 9 sierpnia 2011
Skąpane w blasku...
W dużym stopniu idę światu pod prąd. Gdy on płynie niekontrolowanym nurtem „postępu”, ja wzmacniam brzegi swej duszy, by nie zalało jej płynące z nurtem świata szambo.
sobota, 16 lipca 2011
Czy zadałeś sobie kiedyś te pytania?
Dostałem mejla z pytaniem czy zadałem sobie kiedyś te pytania (lub czy ktoś mi je kiedykolwiek zadał). Odpowiedziałem, że tak, ale nie wszystkie. Jeśli jednak ktoś spytałby mnie kiedykolwiek wprost, to odpowiedzi na nie wyglądałyby tak jak poniżej:
wtorek, 5 lipca 2011
Z perspektywy...
Czy umiesz spojrzeć z innej perspektywy na to na co spoglądasz? Czy potrafisz dostrzegać bogactwo różnych spojrzeń? Czy patrzysz na wszystko tylko jednowymiarowo, nie dając sobie szans na panoramę wielu punktów widzenia?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








