Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozum. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2014

środa, 2 kwietnia 2014

Dzikie serce, dzikie myśli, dziki kwiat...


W jednym ciele serce płochliwe, myśli galopujące i wolne niczym dzikie konie, rozum czujny, z pozoru naiwny i naturalnego piękna kwiat. Pozwól mu rosnąć, w słońcu dojrzewać, wzrastać w promieniach Miłości...

środa, 10 października 2012

Beskid Sądecki: poranek ponad chmurami


Kolejne jesienne górskie wspomnienie z zatrzymanych w kadrze porannych obrazów z cyklu "ponad chmurami". Tym razem malowniczy Beskid Sądecki. Kiedy jestem ponad chmurami i oglądam wynurzające się spod chmur górskie wierzchołki, to zawsze mam wrażenie, że żyjąc tylko i wyłącznie w dolinach człowiek staje się uboższy o choćby takie perspektywy. Czasami warto wyjść wyżej, opuścić dotychczasowego siebie, by spojrzeć na świat, miejsca w których żyjemy i na samych siebie z całkiem innej, szerszej i być może dotąd nieodkrytej i nieznanej nam perspektywy. Mnie takie spojrzenia zawsze budują, ubogacają, ustawiają w szeregu. Są jak otwierane okna w sercu i umyśle. Podsuwają świeży podmuch nowych sił, przemyśleń, odkryć i możliwości... Bo góry nie są celem, lecz drogą...

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Razem choć osobno...


Czy wypowiedzieć myśl, że tęsknię za Tobą czasem? 

Czy obok niej w milczeniu przejść, traktując jej wypowiedzenie jako bez znaczenia? 

czwartek, 31 maja 2012

Pocztówki znad krawędzi: Śnieżne Kotły w Karkonoszach


Uwielbiam tam być i patrzeć na ich wysokie i poszarpane skalne ściany. Imponujące zarówno z perspektywy leżących u ich głębin Śnieżnych Stawków, jak i z okolic górującej nad nimi Przekaźnikowej Stacji Radiowo-Telewizyjnej. 

niedziela, 29 stycznia 2012

Kiedy mróz szczypie...


Ludzki umysł jest niesamowity. Pamięta nie tylko obrazy, ale również zapachy, odczucia, myśli, dźwięki... I kiedy przychodzi zima, mroźna zima, taka że mrozem szczypie w uszy, policzki i nosy, to wystarczy czasem przywołać w pamięci obrazy z przeszłości, kojarzące się z upałem, gorącem, aby poczuć gorąco od środka.

środa, 22 czerwca 2011

Wiele się dzieje...


Niektórzy powtarzają: "nie ważne są słowa, lecz czyny". Inni mówią: "nie ważne są słowa, lecz ich znaczenia". A przecież słowa są ważne, a czyny się liczą...

piątek, 18 lutego 2011

To znak, że Cię niosłem...


Szept:

Smutek to emocja Miłości... Więc dlaczego czasem go odrzucam? To tak jakby podcinać gałąź na której się siedzi. Zły kierunek. Zawracam...

wtorek, 25 stycznia 2011

Balansowanie


Czasem myślę, że jak w życiu bywa trudno i do głowy przychodzą różne myśli z gatunku tych zadręczających, to właśnie to są te momenty, kiedy najlepiej (choć niekoniecznie najłatwiej) jest przekonywać samego siebie, że nie warto zadręczać się tym na co nie mamy wpływu. I właśnie trzeba umieć być po prostu świadomym siebie. 

niedziela, 14 marca 2010

O dwóch rzeczywistościach, które się przenikają...

Od lat wciąż poszukuję tego wszystkiego, dzięki czemu czuję się dobrze, co współgra z moim Sercem. Na wszystkich płaszczyznach życia. Serce nie myśli, nie kalkuluje, nie ocenia... Serce czuje. I choć żyję w tej ogólnej rzeczywistości – dostrzegalnej i dostępnej dla każdego, to tak naprawdę wiem, że żyję też innym życiem, tym do którego dostęp mają tylko nieliczni. Klucz do tego świata jest prosty: Serce. Rozum jest na kolejnym miejscu, dlatego że niekoniecznie tożsamy bywa z Prawdą.


poniedziałek, 22 lutego 2010

Pasja Serca...

Znam kilka osób, dla których poznawanie Drogi swojego Serca jest pasją. Kiedy zaczynają o niej opowiadać, to tak jakby wyruszały w podróż. Wewnętrzną podróż ku odkrywaniu siebie. Konfrontują swoją Drogę z tym wszystkim co ich spotkało, spotyka i konfrontują ją z własnymi emocjami i myślami. Czasem zupełnie niezrozumiałymi dla innych i dla nich samych. W tym samym czasie okazuje się, że pościg za tym co namacalne i widoczne, wcale nie jest aż tak ważny, jak przypuszczały. Kto nigdy nie wyruszył w taką podróż, ten odkrył tylko „pół świata” i to te łatwiejsze pół, bo widoczne. Słuchaj Serca, ale kieruj się Rozumem – powiedział kiedyś ktoś mądry. Mądry Rozum nigdy nie zaneguje Serca, Serce zaś zawsze ma za nic Rozum...

czwartek, 22 października 2009

O czymś innym niż reszta...

Wciąż dostrzegam, że na poziomie „rozumowym” relacje między ludźmi i wzajemne poznawanie są powszechniejsze... Myślę, że jest tak dlatego, bo „rozum” daje nam większe bezpieczeństwo... Nie jest konieczne tu np. zaufanie... Pewnie dlatego tak wielu ludzi zamyka się przed sobą na poznawanie na płaszczyźnie duchowej... W odniesieniu do drugiego człowieka myślę czasem sobie tak: nie otworzę wobec Ciebie swojej duszy, dopóki nie dasz mi znaku, że będziesz tego potrzebować... Dopóki nie dasz mi nadziei na rezonans... W sprawach Serca jest on tak rzadki... Dla mnie cenna lekcja to każde spotkanie ludzi otwarcie mówiących o czymś innym niż reszta...

wtorek, 22 września 2009

Rozum i Serce

Otrzymałem kiedyś Serce i Rozum. Nie umiałem z nich korzystać. Siła Serca choć czysta, piękna i wielka, przyniosła mi zgliszcza. Siła "rozumu" próbowała wtedy wyplewić ze mnie popękane z bólu Serce, nieuchronnie wypełniając mnie pustką. Próbowałem więc odebrać sobie i pusty rozum i puste serce. Dziś nie jestem w stanie wyrazić słowami wdzięczności, że mi się to nie udało. Rozum i Serce nie muszą i nie powinny być siłami przeciwstawnymi. I choć czasem nadal nie czuję się na siłach w wewnętrznych starciach tych dwóch Mocy we mnie, to czuję i wiem że droga, którą obrałem jest słuszna. Chcę dalej uczyć się kochać życie mądrze i postępować z Sercem. I wyciągać wnioski z popełnianych błędów. Dziś siłę do życia czerpię z chwil słabości...

wtorek, 2 czerwca 2009

O stresie...

Stres to jest chyba taki stan, którego przeważnie się unika. Oczywiście może być on także twórczy i pobudzający do działania, ale tylko wtedy jeśli znamy jego granice i swoje własne możliwości radzenia sobie z nim. Nie lubię stresu, ponieważ kojarzy mi się z tym całym cywilizacyjnym chaosem (często spraw mniej istotnych), od którego tak bardzo lubię się odgradzać. Ale nie można się do końca odgrodzić od czegoś w czym się czasem mimowolnie czy z konieczności uczestniczy... Właśnie mam za sobą noc ze stresem w tej jego mniej chwalebnej formie. Popełniłem błąd, którego skutki odczuwałem nie tylko ja, a którego w zmęczeniu nie potrafiłem sobie przypomnieć i dlatego w tej niepewności się stresowałem. Umysł ludzki to jednak nieogarnięty wszechświat... Zregenerowany działa lepiej...