Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emocje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emocje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2014

Trójmiejski Park Krajobrazowy: tam gdzie kamienie mają oczy :)


Takie oto kamienie odkryłem dziś na jednym ze szlaków Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Kocimi oczami spoglądały niewzruszone na przechodzących obok. Za to ludzie na ich widok byli poruszeni :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Plenerowa instalacja: "Wyraź swoje emocje"


Tak jak targają Tobą różne emocje, tak Ty potargaj sznurkami wprawiając w ruch zwisające ponad głową rury i rurki - tak pomyślałem, gdy zobaczyłem ową plenerową instację pod jednoznacznym tytułem "Wyraź swoje emocje", po czym przeszedłem do czynów, którym towarzyszyły rurowe dźwięki. Dla odpoczynku i wyciszenia usiadłem na jednym z siedzeń wyjętych z pociągu. Nigdy nie wiadomo co można spotkać na rowerowej przejażdżce :-) 

niedziela, 24 sierpnia 2014

Na rowerowych (i nie tylko) ścieżkach Trójmiasta


Gdynia, Sopot i Gdańsk wzdłuż nabrzeża - tam i z powrotem - na rowerze przez pół dnia. Ścieżkami rowerowymi i nie tylko. Szybki pomysł, szybka decyzja i do dzieła! Spontaniczna przejażdżka, która przyniosła wiele pozytywnych emocji. Oderwanie od nazbyt przedłużającego się stacjonarnego trybu życia. Sportowa aktywność daje kopa i mentalnie wzmacnia :-) 

wtorek, 12 sierpnia 2014

Zabawy z fotografią: black & white session


Niedawno poddałem się czyimś fotograficznym eksperymentom. Nie uważam siebie za wdzięczny obiekt do fotografowania, ale każdy człowiek poza wachlarzem emocji nosi w sobie też takie cechy swojego charakteru, które można uchwycić na fotografii. Pomyślałem, że zamyślenie, refleksyjność i częste spoglądanie gdzieś poza horyzont tego co widzialne, to jedne z moich cech, które dostrzegam też w tych zdjęciach. Zresztą jest to kwestią interpretacji. I właśnie dlatego podoba mi się zarówno słowne jak i fotograficzne uchwycanie różnych ulotnych przemyśleń, emocji i spojrzeń. Tego co w nas już jest ukształtowane, co nas stanowi i co dalej kształtuje.

poniedziałek, 12 maja 2014

Najzupełniej zwyczajnie :-)


Zazwyczaj jestem jak cichej rozwagi silny monolit,
przed Tobą bezbronny kruszę się zaś na drobiny:
uczuć, emocji, myśli...
Okazuję Ci to, co dla innych ukryte.

czwartek, 6 marca 2014

Na Drodze Miłości


Czasami dociera do mnie pozorna sprzeczność uczuć. Na przykład czuję radość, gdy dzielę się swoją siłą, ale też czasem boję się okazywać swoją słabość. 

środa, 12 lutego 2014

niedziela, 13 listopada 2011

Gdzieś pomiędzy...


Jeżeli boisz się, że zupełnie niepostrzeżenie zastygniesz gdzieś pomiędzy postawieniem następnego kroku do przodu a upadkiem...

niedziela, 29 maja 2011

Wiadomość z krainy cienia...


Cicha rozmowa, w której wydarzyło się tak wiele... Słów padło nie za dużo, a zarazem nie za mało. W sam raz by namalował się w głowie obraz pełen powłóczystego cienia i jakże jasnego światła...

środa, 6 kwietnia 2011

Z kamienia wody nie wyciśniesz...


Tak głosi stare przysłowie. Kamieniem może stać się Twoje Serce, a Woda to Życie, Emocje... Szukaj Jej...

sobota, 26 lutego 2011

W stanie hibernacji...


Czasem śnieg przysypuje ścieżki naszych doznań... Czasem skuta lodem staje się droga naszych emocji... Jesteśmy jak zahibernowani...

piątek, 18 lutego 2011

To znak, że Cię niosłem...


Szept:

Smutek to emocja Miłości... Więc dlaczego czasem go odrzucam? To tak jakby podcinać gałąź na której się siedzi. Zły kierunek. Zawracam...

wtorek, 25 stycznia 2011

Balansowanie


Czasem myślę, że jak w życiu bywa trudno i do głowy przychodzą różne myśli z gatunku tych zadręczających, to właśnie to są te momenty, kiedy najlepiej (choć niekoniecznie najłatwiej) jest przekonywać samego siebie, że nie warto zadręczać się tym na co nie mamy wpływu. I właśnie trzeba umieć być po prostu świadomym siebie. 

sobota, 20 listopada 2010

Zdrowa dawka złości

okładka płyty "St Anger" grupy Metallica

Kilka dni temu znów ze mnie wypłynęła. Stąd umieszczona wyżej adekwatna okładka płyty Metallica. Lecz zacznę od początku. Od kilku miesięcy pracuję nad czymś. To bardzo ważny dla mnie projekt życiowy. Niestety pomimo wytrwałej pracy i dobrych chęci jakoś tak się on toczy miesiącami, że już trzy razy spotkał się z niepowodzeniem. Pracuję więc nad nim dalej. Ulepszam, próbuję w związku z nim czegoś nowego. Bardzo mi na tym projekcie zależy. Żeby był dobry i żeby wypalił. Cóż. Przyznaję się do jednej z moich bardzo ważnych i czasem uprzykrzających życie wad. Pod pewnymi względami jestem perfekcjonistą. Na szczęście nie skrajnym, ale jednak.

niedziela, 29 sierpnia 2010

Dusze mam dwie...

Przyznaję, że drzemią we mnie różne muzyczne fascynacje, ale generalnie muzycznie dusze mam dwie. Jedną jest SZEPT, a drugą jest KRZYK. Dlatego tak bardzo lubię piosenki, które są rozbudowane niekiedy właśnie od szeptu do krzyku... We właściwym momencie. Z jednej strony kręci mnie piosenka autorska, rock progresywny, coś mocniejszego w brzmieniu... Z drugiej strony lubię poezję śpiewaną, coś łagodniejszego... I ważny jest dla mnie tekst – piękno słów i mądrość przekazu, okraszone emocjami prawdziwymi. Wyśpiewane głosem, który wibruje, generuje emocje i nie drażni... I to wszystko wymagające skupienia i zamyślenia... W drodze do własnej wrażliwości... 

środa, 28 lipca 2010

Tęsknić znaczy kochać

Znam dwa rodzaje tęsknoty. Zła tęsknota jest wtedy, kiedy tęsknisz za Kimś lub za Czymś bardzo mocno, ale jednocześnie to uczucie blokuje Twój rozwój, postęp i wzrost. To taka destrukcyjna tęsknota... Dobra tęsknota - przeciwnie. Wystarczy, że o Kimś lub o Czymś w tęsknocie pomyślisz i czujesz narastającą w sobie wewnętrzną Siłę... Mimo tego, że tęsknota to zawsze odczuwany brak Kogoś lub Czegoś, co wniosło w nasze życie wiele dobrego. Różnica pomiędzy obiema tęsknotami leży w zaufaniu do siebie i do Kogoś, z którego wynika tylko ta dobra tęsknota. Tęsknić znaczy także kochać, a kochać można mądrze lub na zabój po omacku. Do wszystkiego trzeba dojrzeć...

środa, 28 kwietnia 2010

Przygoda z plecakiem

Nigdy wcześniej mi się to nie przydarzyło. Kilka dni temu wybrałem się na wędrówkę z plecakiem po górach – Rudawach Janowickich. Z plecakiem na wyprawach nigdy się nie rozstaję, a podczas tej wyprawy wyszło na to, że mój plecak chciał rozstać się ze mną. I udało mu się to :)

piątek, 19 lutego 2010

Doceniać chwile...

Przypomniałem sobie dziś te chwile ze swojego życia, kiedy było ono zagrożone. Było ich kilka. Zawsze dziwnie się po nich czułem. Jakby ktoś zabrał mi w jednej chwili przeszłość, albo przynajmniej zaprogramował tak skutecznie, żebym do niej nie wracał. Jednocześnie ten ktoś redukował w jednej chwili w mojej głowie przyszłość: moje plany, cele, marzenia... One nadal we mnie tkwiły, ale nie goniłem za nimi już tak jak przed każdym momentem zagrożenia życia. Liczyła się chwila, ten moment, że jestem, że myślę, że oddycham, że patrzę, że słucham, że chodzę, że cieszę się promieniami słońca na twarzy, że mogę czytać książki, rozmawiać z bliskimi mi osobami, pisać te słowa...

niedziela, 7 lutego 2010

Nie uciekaj przed sobą!

Kilka dni temu rozmawiałem z człowiekiem okrutnie doświadczonym przez los. Nie ma rodziców, uciekł z domu, nie ma pracy... Kocha i jest kochany. Jego matka zmarła pobita przez jego ojca na oczach tego człowieka. Długo nie mógł po tym dojść do siebie. Ojciec-tyran, który bił również i jego, zmarł w ubiegłym roku. Nienawiść noszona dotąd w sercu w dniu śmierci ojca zamieniła się w łzy, bo skończył się pewien etap w jego życiu. Najbliższa mu osoba wyśmiała ten fakt, wyrzucając mu jak można płakać po takim tyranie. Jego związek mimo wielkiej burzy nie rozpadł się. Trwa nadal, choć dusi tego człowieka - nie jest już tak jak kiedyś...