słonik na szczęście - Rabka Zdrój 2009
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
czwartek, 29 lipca 2010
środa, 28 lipca 2010
Tęsknić znaczy kochać
Znam dwa rodzaje tęsknoty. Zła tęsknota jest wtedy, kiedy tęsknisz za Kimś lub za Czymś bardzo mocno, ale jednocześnie to uczucie blokuje Twój rozwój, postęp i wzrost. To taka destrukcyjna tęsknota... Dobra tęsknota - przeciwnie. Wystarczy, że o Kimś lub o Czymś w tęsknocie pomyślisz i czujesz narastającą w sobie wewnętrzną Siłę... Mimo tego, że tęsknota to zawsze odczuwany brak Kogoś lub Czegoś, co wniosło w nasze życie wiele dobrego. Różnica pomiędzy obiema tęsknotami leży w zaufaniu do siebie i do Kogoś, z którego wynika tylko ta dobra tęsknota. Tęsknić znaczy także kochać, a kochać można mądrze lub na zabój po omacku. Do wszystkiego trzeba dojrzeć...
poniedziałek, 26 lipca 2010
Dziennik z podróży "Moje Camino"
Ruszyła strona z zapiskami 'dzień po dniu' z mojego Camino. Klikając w znajdujący się obok znak muszli lub zaglądając tu, można poczytać i zobaczyć to, co udało mi się przelać na "elektroniczny papier" oraz zachować na zdjęciach. Strona będzie co jakiś czas aktualizowana. Z czasem różne rzeczy ulatują z pamięci, a za pomocą właśnie tej strony chcę zachować wszystko to, co jeszcze nie zostało zapomniane... Na szczęście to co najwazniejsze zostaje w Sercu...
Sukcesywnie uzupełniane są również zasoby Archiwum bloga. Wszystkie wątki z 2010 roku można już tam odnaleźć. Posty z roku 2009 są w trakcie przenosin ze starej strony.
niedziela, 25 lipca 2010
Dzień Świętego Jakuba
W kalendarzu dziś są imieniny Jakuba, a w całej Hiszpanii i Portugalii obchodzone są kulminacyjne uroczystości Roku Świętego, zwanego również Rokiem Jakubowym, który przypada zawsze wtedy, kiedy 25 lipca wypada w niedzielę. Rok 2010 jest więc Rokiem Świętym, a następny taki Rok przypadnie dopiero w 2021 roku. Na zdjęciu poniżej sfotografowałem pomnik Świętego Jakuba podczas swojej pielgrzymki. O sylwetce tego Apostoła można dowiedzieć się więcej na przykład tutaj.
środa, 21 lipca 2010
Kilka zdjęć z Camino
Oto kilka pierwszych zdjęć z mojego Camino (w formie pokazu slajdów), które postanowiłem opublikować:
poniedziałek, 19 lipca 2010
Nowe miejsce...
Nowe miejsce bloga jest bardziej funkcjonalne. Ma nową szatę, pomieści więcej zdjęć i treści... Pojawią się tu także całkiem nowe elementy, w tym osobna strona poświęcona Mojemu Camino. Nowe miejsce jest bardziej przejrzyste, ale jak do każdego nowego miejsca, potrzeba czasu by się do niego przyzwyczaić. Nowe miejsce będzie przede wszystkim wolne od reklam, które często nijak pasowały do treści bloga i nierzadko mnie raziły. Nowe miejsce wciąż się jeszcze rozwija, jak ziarenko, które rzucone na nieznaną sobie glebę poznaje ją i powoli wzrasta i kiełkuje, nierzadko spotykając na swej Drodze różne przeszkody. Nowe miejsce nie zaistniałoby, gdyby nie było starego, toteż znajdą się tu sukcesywnie uzupełniane starsze treści, do których czasem z sentymentem wracam... Nowe miejsce tchnie świeżością, tak jak każdy nowy rozdział książki zwanej życiem...
poniedziałek, 12 lipca 2010
Moje Camino...
Moje Camino trwało w dniach 04.06.2010 – 08.07.2010 i była to moja najdłuższa podróż w życiu. Zapisałem 93 strony pamiętnika, który ze sobą zabrałem, przeszedłem piechotą około 800km z Saint Jean Pied de Port do Santiago de Compostela, zrobiłem kilkaset zdjęć, przeżyłem wiele zachwytów i rozczarowań, spotkałem wielu poszukujących Swej Drogi ludzi z całego świata, zobaczyłem wiele niezwykłych miejsc... Była to także niełatwa podróż w głąb siebie...
sobota, 10 lipca 2010
Wróciłem z Santiago de Compostela :)
... gdzie zobaczyłem między innymi swój cień. Nie tylko ten sfotografowany na zdjęciu... Nie ma jednak cienia bez słońca, także w najciemniejszych zakamarkach własnej duszy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



