piątek, 26 listopada 2010

Ciemności duszy


Coraz mniej MAM...

A moje BYĆ czy wystarczy by ŻYĆ?...

W tym świecie, gdzie liczą się częściej pozory...

Nie pragnę MIEĆ, pragnę ŻYĆ...

Pod żadnym pozorem...

sobota, 20 listopada 2010

Zdrowa dawka złości

okładka płyty "St Anger" grupy Metallica

Kilka dni temu znów ze mnie wypłynęła. Stąd umieszczona wyżej adekwatna okładka płyty Metallica. Lecz zacznę od początku. Od kilku miesięcy pracuję nad czymś. To bardzo ważny dla mnie projekt życiowy. Niestety pomimo wytrwałej pracy i dobrych chęci jakoś tak się on toczy miesiącami, że już trzy razy spotkał się z niepowodzeniem. Pracuję więc nad nim dalej. Ulepszam, próbuję w związku z nim czegoś nowego. Bardzo mi na tym projekcie zależy. Żeby był dobry i żeby wypalił. Cóż. Przyznaję się do jednej z moich bardzo ważnych i czasem uprzykrzających życie wad. Pod pewnymi względami jestem perfekcjonistą. Na szczęście nie skrajnym, ale jednak.

niedziela, 14 listopada 2010

Na rozstajach dróg...


Tęsknię za zimą w górach, a tu przyszła wiosna w powietrzu... w listopadzie! Przyroda nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Dziś we Wrocławiu było w cieniu +18 stopni. I ten zapach ciepłego jesiennego powietrza. Tak, to prawdziwy dar jesieni. I cieszę się nim póki mogę, bo będzie trwał przecież tylko chwilę... Jak wszystko co najpiękniejsze.

środa, 10 listopada 2010

Już się nie mogę doczekać...


...zimy w górach! :) Co jakiś czas zaglądam na różne strony internetowe, na których umieszczone są zdjęcia z kamer z widokiem na góry. I tak podpatruję i na przykład cieszę się widokiem na ośnieżone Tatry.

niedziela, 7 listopada 2010

Na Pęksowym Brzyzku...


To jedno z moich ulubionych zakopiańskich miejsc. Może dlatego, że lubię cmentarze. Ten jest jednym z tych dla mnie szczególnych, bo związanych z górami. W listopadzie moje myśli wędrują też do symbolicznych górskich cmentarzy w Tatrach i Karkonoszach. I do tych wszystkich symbolicznych cmentarzy spotkanych na poboczach dróg...

piątek, 5 listopada 2010

Kiedy dzień wygląda ładniej nocą...


Przyszły takie wietrzne, chłodne, szare, chmurne i deszczowe, krótkie typowo listopadowe dni... Kiedy dzień wygląda ładniej nocą, wtedy zmienia się perspektywa patrzenia...