Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Relacje Międzyludzkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Relacje Międzyludzkie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

niedziela, 20 kwietnia 2014

Uwierz! :-)


Zmartwychwstała Miłość. Najważniejsza. Wieczna. Czy w naszych sercach odrodzona mieszka? Czy dla siebie w Miłości też gotowi jesteśmy zmartwychwstać? Uwierz! :-) 

środa, 27 lutego 2013

Siła schronienia...


Każdy potrzebuje schronienia. Kiedy jest wyczerpany wędrówką, kiedy wiatr wieje zbyt długo w oczy, kiedy brakuje zatrzymania się i ciepła, kiedy brakuje wytchnienia... Różne są rodzaje schronień. Każde z nich może się okazać pełnym siły i natchnienia przystankiem do dalszej wędrówki, podróży... Schronieniem może być nie tylko zbudowana z desek chatka na górskim szlaku. Schronieniem może być przede wszystkim drugi człowiek. Schronienie można pielęgnować również w sobie. W życiu poszukuję i odnajduję na swym szlaku wiele schronień. O schronienia należy dbać. Nigdy nie wiadomo kiedy w naszych progach znajdzie schronienie, ktoś kto akurat bardzo go potrzebuje. Nigdy nie wiadomo, kiedy o siłę schronienia będziemy prosić my...

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Razem choć osobno...


Czy wypowiedzieć myśl, że tęsknię za Tobą czasem? 

Czy obok niej w milczeniu przejść, traktując jej wypowiedzenie jako bez znaczenia? 

wtorek, 5 czerwca 2012

Wędrując ku Górze Serca...


Mówią, że jest w Kimś unikalna Siła, lecz nie chcą dostrzec ogromu Jego cierpienia. A przecież prawdziwa Siła rodzi się z cierpienia, nie z postanowienia czy wymysłu. 

czwartek, 24 maja 2012

Gdyby nie Obecność...


Przypływ, odpływ... Patrzę jak fale poruszają kamienie i piasek, rozpryskują się zaś o skały... 

wtorek, 9 sierpnia 2011

Skąpane w blasku...


W dużym stopniu idę światu pod prąd. Gdy on płynie niekontrolowanym nurtem „postępu”, ja wzmacniam brzegi swej duszy, by nie zalało jej płynące z nurtem świata szambo. 

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kiedy zatrzymuje się czas...

jedno ze spojrzeń ze Szlaku Zamków Piastowskich
Czy zadałaś/zadałeś sobie kiedyś pytania: w jakich momentach czujesz, że zatrzymuje się dla Ciebie czas? A w jakich czujesz się okradana/okradany z czasu? Walcz o te pierwsze, bo te drugie są cichą i podstępną bronią wymierzoną w Ciebie...

środa, 15 czerwca 2011

Między planetami...


Każdy człowiek potrzebuje czasem samotności, tak samo jak potrzebuje działania i współdziałania... Czasem identyczne potrzeby spotykają się między ludźmi w tym samym momencie, a czasem w jednym momencie spotykają się potrzeby całkiem od siebie odmienne...

środa, 30 marca 2011

Słabości na pół...


Widzisz ten obrazek i myślisz może, że to piękna sielanka... Bo są tu soczyste kolory, bo jest spokój i Droga wznosząca ku Niebu... Ale nie zauważasz schodów, których każdy próg może być jak pokonywanie słabości...

piątek, 5 listopada 2010

Kiedy dzień wygląda ładniej nocą...


Przyszły takie wietrzne, chłodne, szare, chmurne i deszczowe, krótkie typowo listopadowe dni... Kiedy dzień wygląda ładniej nocą, wtedy zmienia się perspektywa patrzenia...

czwartek, 22 października 2009

O czymś innym niż reszta...

Wciąż dostrzegam, że na poziomie „rozumowym” relacje między ludźmi i wzajemne poznawanie są powszechniejsze... Myślę, że jest tak dlatego, bo „rozum” daje nam większe bezpieczeństwo... Nie jest konieczne tu np. zaufanie... Pewnie dlatego tak wielu ludzi zamyka się przed sobą na poznawanie na płaszczyźnie duchowej... W odniesieniu do drugiego człowieka myślę czasem sobie tak: nie otworzę wobec Ciebie swojej duszy, dopóki nie dasz mi znaku, że będziesz tego potrzebować... Dopóki nie dasz mi nadziei na rezonans... W sprawach Serca jest on tak rzadki... Dla mnie cenna lekcja to każde spotkanie ludzi otwarcie mówiących o czymś innym niż reszta...

wtorek, 31 marca 2009

Medal ma dwie strony

Zauważyłem, że wciąż bywam wielce zaskoczony spotykaną powszechnie niedojrzałością jaką wykazują się ludzie, którzy omawiają z osobami trzecimi szczegóły swoich związków, tak jakby mówili o tym co jedli na obiad, co im smakowało, a co nie. Wtedy myślę sobie, że dla nich bardziej niż tworzony z kimś związek liczy się ich własne urażone 'ja', które rozgłaszają wszem i wobec. Lojalność i szacunek dla wspólnej z kimś przeszłości/teraźniejszości pryska wtedy jak bańka mydlana. I to jest smutne i świadczy przede wszystkim o tych opowiadających, bo "medal ma przecież zawsze dwie strony".

wtorek, 17 lutego 2009

O słabości ducha

O słabości ducha myślę jak o znaku, by wzmacniać się duchowo od środka. Czasem trudno motywować się samemu i dlatego najczęściej ogarnięte słabością dusze potrzebują bratnich dusz. Czasem wystarczy wiedzieć, że jest ktoś komu po prostu możemy o swojej słabości w zaufaniu opowiedzieć. To daje wielką siłę. Ale to połowa sukcesu, bo nie wystarczy tylko przerzucać własne słabości na kogoś. Tak naprawdę każdy (czy to w związku, czy nie) jest sam. Żaden człowiek nie jest w stanie wejrzeć w głąb duszy drugiego. Owszem może go zrozumieć, pomóc mu i podzielić się własnymi wskazówkami. Ale druga połowa sukcesu polega na samodzielnej walce ze słabościami. Moje własne błędy, wyrzuty sumienia, słabości ducha tylko ja mogę naprawić. Nikt za mnie tego nie zrobi. I myślę, że na tym właśnie polega sztuka uczenia się życia i stawania się lepszym człowiekiem. Dla siebie i dla bliskich.