Kalwaria Wejherowska to obok Kalwarii Zebrzydowskiej i Pakoskiej najstarsze Sanktuarium Męki Pańskiej w Polsce. Kompleks 26 kaplic usytuowanych na lesistych wzgórzach Wejherowa zrobił na mnie duże wrażenie. Pomyślałem, że chciałbym wrócić w to miejsce np. na Drogę Krzyżową, kiedy poszczególne kaplice będą otwierane. To wyjątkowe miejsce nie tylko z religijnego punktu widzenia, ale także krajobrazowego. Przyroda, przestrzeń, leśna cisza i architektura wejherowskich kaplic mnie urzekły. Może dlatego, że z przyrodą wiążą się moje najpiękniejsze duchowe przeżycia...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
czwartek, 28 sierpnia 2014
wtorek, 26 sierpnia 2014
Plenerowa instalacja: "Wyraź swoje emocje"
Tak jak targają Tobą różne emocje, tak Ty potargaj sznurkami wprawiając w ruch zwisające ponad głową rury i rurki - tak pomyślałem, gdy zobaczyłem ową plenerową instację pod jednoznacznym tytułem "Wyraź swoje emocje", po czym przeszedłem do czynów, którym towarzyszyły rurowe dźwięki. Dla odpoczynku i wyciszenia usiadłem na jednym z siedzeń wyjętych z pociągu. Nigdy nie wiadomo co można spotkać na rowerowej przejażdżce :-)
niedziela, 24 sierpnia 2014
Na rowerowych (i nie tylko) ścieżkach Trójmiasta
Gdynia, Sopot i Gdańsk wzdłuż nabrzeża - tam i z powrotem - na rowerze przez pół dnia. Ścieżkami rowerowymi i nie tylko. Szybki pomysł, szybka decyzja i do dzieła! Spontaniczna przejażdżka, która przyniosła wiele pozytywnych emocji. Oderwanie od nazbyt przedłużającego się stacjonarnego trybu życia. Sportowa aktywność daje kopa i mentalnie wzmacnia :-)
czwartek, 21 sierpnia 2014
Sea Towers: wokół Morskich Wież w Gdyni
Sea Towers to mieszkalno-usługowy kompleks budowlany, który jest najwyższym budynkiem w Gdyni, a jedenastym w Polsce. Ale dlaczego znalazł on swoje miejsce na tym raczej stricte przyrodniczym i bliskim natury blogu? Wizualnie mi się przecież nie podoba, prędzej odstrasza. Może zwraca moją uwagę tym, że jest widoczny z tak wielu okolicznych miejsc. Może tym, że jest kompleksem dwóch połączonych wież. Może wreszcie tym, że generalnie lubię wybitnie wyrastające ponad okolice wniesienia, góry, wieże... Wysokość różnych miejsc i obiektów zawsze mnie intrygowała, tak jak ich kształt i położenie. Morskie Wieże usytuowane są na portowym nabrzeżu. Są więc częścią spotkania dwóch przeciwności: wysokości z głębokością. W tafli morza codziennie przeglądają się.
środa, 20 sierpnia 2014
Operacja Żagle Gdyni 2014: fotowspomnienia ze Zlotu Żaglowców
Mówią o nich: "ptaki mórz i oceanów". Żaglowce z różnych stron świata na kilka dni zawinęły do gdyńskiego portu. Nie tylko żaglowce. Był też m.in. okręt podwodny. Wszystkie przyciągnęły tłumy zwiedzających. Pływające dzieła ludzkich rąk prężyły się dumnie ponad głowami, a każde z nich stanowiło oddzielną historię.
wtorek, 19 sierpnia 2014
Dogtrekking i dogoterapia, czyli z psem Frodo w akcji :-)
Na imię mu Frodo i ma 5 lat :-) Charakter: pozytywnie narwany. Usposobienie: bardzo przyjazne! Nawiązaliśmy ze sobą wyjątkową więź. Lubię zwierzęta, więc naturalnie został kolejnym czworonożnym przyjacielem w moim życiu! Uwielbia spacery i ganianie za rzucanym w dal gumowym jeżykiem. Raz na jakiś czas zabieram go na dłuższy kilkugodzinny spacer po okolicznych lasach i wzgórzach. Tylko my i leśna cisza - jak to nazywam: "trójmiejskich Beskidów" - oczyszcza myśli i trenuje ciało :-)
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Zabawy z fotografią: colour session
Ciąg dalszy niedawnej sesji fotograficznej, czyli robienia za królika doświadczalnego - tym razem w kolorze :-) I co tu dużo pisać: najbardziej rzucają mi się tu w oczy właśnie oczy :-) Określiłbym tą sesję tytułem "Oczy szeroko zamknięte - oczy szeroko otwarte". Ludzkie oczy nieodparcie bowiem kojarzą się z jakimś kolorem.
czwartek, 14 sierpnia 2014
Gdańsk: na wieży widokowej na wzgórzu Pachołek
Kolejna nowo przeze mnie odkryta wieża widokowa i wzgórze w Trójmieście. Taki mini przedsmak gór :-) Lubię takie pełne przestrzeni miejsca z widokami aż po horyzont. Trochę morza, trochę zalesionych wzniesień, trochę miasta, ale zawsze bliżej nieba :-)
środa, 13 sierpnia 2014
Gdańsk: w Parku Oliwskim
Uwielbiam tereny leśne, przyrodę, więc siłą rzeczy lubię też spacery po miejskich parkach. Park Oliwski w Gdańsku jest jednym z takich pięknych miejsc w Trójmieście, w którym można w otoczeniu przyrody i zabytków odpocząć. Park pełen urokliwych detali - takie małe odkrycie - z pozoru nic nadzwyczajnego, a cieszy :-)
wtorek, 12 sierpnia 2014
Zabawy z fotografią: black & white session
Niedawno poddałem się czyimś fotograficznym eksperymentom. Nie uważam siebie za wdzięczny obiekt do fotografowania, ale każdy człowiek poza wachlarzem emocji nosi w sobie też takie cechy swojego charakteru, które można uchwycić na fotografii. Pomyślałem, że zamyślenie, refleksyjność i częste spoglądanie gdzieś poza horyzont tego co widzialne, to jedne z moich cech, które dostrzegam też w tych zdjęciach. Zresztą jest to kwestią interpretacji. I właśnie dlatego podoba mi się zarówno słowne jak i fotograficzne uchwycanie różnych ulotnych przemyśleń, emocji i spojrzeń. Tego co w nas już jest ukształtowane, co nas stanowi i co dalej kształtuje.
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
W biegu boso...
W biegu i w spacerach boso po plaży ukryty jest pewien element pierwotnej natury. Kiedy dotykasz nagimi stopami ziemi, kiedy pod nimi odczuwasz fale i piasek, wtedy odnaleźć się możesz jakby nieco bliżej tajemnicy istnienia - przecież na świat przychodzimy też pozbawieni wielu rzeczy i boso. I może to ten zbytek wielu rzeczy w konfrontacji z siłami natury w postaci gładzącej stopy morskiej wody, sprawia że odnajduję swoje miejsce także tutaj, gdzie mewy szybując niosą swój śpiew ponad ląd i ponad taflę morza.
niedziela, 10 sierpnia 2014
Drogowskaz do Szczęścia...
W życiu - tak jak w przyrodzie - czasami zachodzi słońce, gdy dzieje się coś niepokojącego i nasze myśli spowija ciemność. Wydaje się, że ogarnie nas ona bez końca, a jednak przeprowadza nas przez nią Wiara, Nadzieja i Miłość. Światło, które przestało nas oświetlać, budzi się w nas na nowo do życia. Może dlatego lubię wschody i zachody słońca, bo przypominają mi o tym co jest najważniejsze, o ciągłym procesie jaki się wewnątrz i na zewnątrz nas toczy oraz o tym, że trzeba się nie poddawać i wciąż na nowo szukać, weryfikować i pielęgnować w sobie Drogowskaz do Szczęścia.
sobota, 9 sierpnia 2014
Chwila ochłody w toni zimnej morskiej wody
W upalne dni chwila ochłody w toni morskiej wody działa orzeźwiająco i odprężająco. Jednak woda w czasie i w miejscu, w którym się znalazłem, okazała się wyjątkowo zimna. Podczas gdy Bałtyk miał w tym czasie u polskich wybrzeży według prognoz nawet do 24 stopni Celsjusza, to w okolicach Jastrzębiej Góry miał ich zaledwie co najwyżej 12-14. Kąpiel w takich warunkach była wyzwaniem wymagającym odpowiedniego przygotowania i oswojenia się z taką temperaturą. Warto było choć na krótką chwilę (bo na dłużej zbyt zimno) spróbować! I myślę, że z korzyścią dla zdrowia :)
piątek, 8 sierpnia 2014
Urodzinowe refleksje...
I chociaż trudno w to uwierzyć - to prawda! :) Kilka dni temu skończyłem (ni mniej ni więcej) tyle lat i wkroczyłem w kolejny rok życia. Skromnie, bez wielkiej pompy, po cichu i z miłością - tak jak chciałem i tak jak marzyłem :)
czwartek, 7 sierpnia 2014
Jastrzębia Góra: obelisk "Gwiazda Północy"
Było już ciemno, kiedy znalazłem się w tym miejscu. Na najdalej na północ wysuniętym obszarze Polski stoi ten obelisk. Pomyślałem, że zazwyczaj lubimy stawiać różne pomniki, wyznaczać i oznaczać teren, podkreślać co jest w nim "naj" - gdzie jest najwyżej, gdzie najniżej, gdzie najdalej, gdzie najbliżej... Pewnie dlatego, że wszelkie "naj" w różnych względach stawiane i wyróżniane są ponad to co zwyczajne i przeciętne, a szkoda bo w zwykłych, niepozornych i nie "naj" miejscach kryje się często więcej niż można się spodziewać. W tym względzie czasem więc faktycznie najciemniej jest pod latarnią :)
środa, 6 sierpnia 2014
wtorek, 5 sierpnia 2014
Jastrzębia Góra: latarnia morska na Przylądku Rozewie
Na najdalej wysuniętym na północ krańcu Polski - na Przylądku Rozewie - znajduje się jedna z kilkunastu udostępnianych do zwiedzania na polskim wybrzeżu latarni morskich. Kilka dni temu miałem przyjemność odwiedzić to miejsce i jako miłośnik rozległych przestrzeni musiałem wejść na szczyt latarni, aby podziwiać widoki.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Gdańsk: Jarmark św. Dominika
Przez trzy tygodnie - na przełomie lipca i sierpnia - Gdańsk tętni życiem jeszcze bardziej niż kiedy indziej, wtedy bowiem odbywa się tu jeden z najdłuższych jarmarków w Europie: Jarmark św. Dominika. I tak się jakoś złożyło, że mój pierwszy pobyt spacerowy po Gdańsku przypadł właśnie w tym jarmarkowym okresie. Coś czuję, że jeszcze tam wrócę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)