Stres to jest chyba taki stan, którego przeważnie się unika. Oczywiście może być on także twórczy i pobudzający do działania, ale tylko wtedy jeśli znamy jego granice i swoje własne możliwości radzenia sobie z nim. Nie lubię stresu, ponieważ kojarzy mi się z tym całym cywilizacyjnym chaosem (często spraw mniej istotnych), od którego tak bardzo lubię się odgradzać. Ale nie można się do końca odgrodzić od czegoś w czym się czasem mimowolnie czy z konieczności uczestniczy... Właśnie mam za sobą noc ze stresem w tej jego mniej chwalebnej formie. Popełniłem błąd, którego skutki odczuwałem nie tylko ja, a którego w zmęczeniu nie potrafiłem sobie przypomnieć i dlatego w tej niepewności się stresowałem. Umysł ludzki to jednak nieogarnięty wszechświat... Zregenerowany działa lepiej...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stres. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stres. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)