Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sport. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Na rowerowych (i nie tylko) ścieżkach Trójmiasta


Gdynia, Sopot i Gdańsk wzdłuż nabrzeża - tam i z powrotem - na rowerze przez pół dnia. Ścieżkami rowerowymi i nie tylko. Szybki pomysł, szybka decyzja i do dzieła! Spontaniczna przejażdżka, która przyniosła wiele pozytywnych emocji. Oderwanie od nazbyt przedłużającego się stacjonarnego trybu życia. Sportowa aktywność daje kopa i mentalnie wzmacnia :-) 

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

W biegu boso...


W biegu i w spacerach boso po plaży ukryty jest pewien element pierwotnej natury. Kiedy dotykasz nagimi stopami ziemi, kiedy pod nimi odczuwasz fale i piasek, wtedy odnaleźć się możesz jakby nieco bliżej tajemnicy istnienia - przecież na świat przychodzimy też pozbawieni wielu rzeczy i boso. I może to ten zbytek wielu rzeczy w konfrontacji z siłami natury w postaci gładzącej stopy morskiej wody, sprawia że odnajduję swoje miejsce także tutaj, gdzie mewy szybując niosą swój śpiew ponad ląd i ponad taflę morza.

sobota, 9 sierpnia 2014

Chwila ochłody w toni zimnej morskiej wody


W upalne dni chwila ochłody w toni morskiej wody działa orzeźwiająco i odprężająco. Jednak woda w czasie i w miejscu, w którym się znalazłem, okazała się wyjątkowo zimna. Podczas gdy Bałtyk miał w tym czasie u polskich wybrzeży według prognoz nawet do 24 stopni Celsjusza, to w okolicach Jastrzębiej Góry miał ich zaledwie co najwyżej 12-14. Kąpiel w takich warunkach była wyzwaniem wymagającym odpowiedniego przygotowania i oswojenia się z taką temperaturą. Warto było choć na krótką chwilę (bo na dłużej zbyt zimno) spróbować! I myślę, że z korzyścią dla zdrowia :)

niedziela, 6 lipca 2014

W gdyńskich lasach


Lubię aktywnie spędzać czas, a w gdyńskich lasach są ku temu sprzyjające warunki. Na wielu odpowiednio przygotowanych ścieżkach można tu biegać, jeździć na rowerze albo uprawiać nordic walking czy wybierać się na zwykłe spacery. Ostatnio w ramach rehabilitacji po skręceniu stawu skokowego wybieram dwie ostatnie z wymienionych opcji. W otoczeniu przyrody Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego odnaleźć też można pomniki pamięci.

sobota, 3 maja 2014

Trójmiejski Park Krajobrazowy: okolice gdyńskiego osiedla Demptowo


Wybierając się na zwyczajny spacer nordic walking po lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego niedaleko gdyńskiego osiedla Demptowo, nie sądziłem że poczuję się jak w jakiejś prastarej puszczy. Strzeliste drzewa, różnorodne gatunkowo, sprawiały wrażenie niezwykle przestrzennych, przepuszczając wiele światła przez wiosennie zielony dach utkany ze swych gałęzisto-masywnych i wysoko położonych koron. I te różne odcienie świeżo rozkwitłej zieleni oraz mewy latające tuż nad lasem. Dla mnie miejsce piękne, górzyste i niezwykłe! :-)

piątek, 2 maja 2014

Rewa na rowerze: przez Aleję Lipową w Mostach nad Bałtyk i Cypel Rewski


Krótka rowerowa przejażdżka z Gdyni przez m.in. miejscowość Mosty i znajdującą się tam Aleję Lipową, która jest pomninikem przyrody, do położonej nad samym Bałtykiem Rewy. A tam obowiązkowo odwiedziny Cypla Rewskiego wraz z kolejnym pomnikiem - krzyżem złożonym z kotwic i alejką wyłożoną tabliczkami z nazwiskami ofiar morza - ku pamięci.

środa, 10 lipca 2013

Wokół badmintona


Jaki jest dobry sposób na letnią zabawę w plenerze połączoną z dużą dawką ruchu i śmiechu? Na przykład badminton! Od kilku dni gram w badmintona i znów przekonuję się jak niewiele trzeba aby wyzwolić w sobie i w innych pozytywną dawkę energii. Uff. Nie ma to jak dobrze się zmęczyć i pośmiać :-) 

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Jeleniogórska siłownia pod chmurką


Dwa razy w tygodniu staram się znaleźć czas na siłownię pod chmurką. Ta jeleniogórska znajduje się w parku na Wzgórzu Kościuszki i w jej skład wchodzi 16 różnych urządzeń do ćwiczeń. Ostatnio do moich ulubionych należą: "piechur", "narciarz/wahadło" i "narty biegówki". Bliskość drzew, dużo przestrzeni, świeże powietrze, a w pogodne dni widok na wierzchołki Karkonoszy, sprawiają że bardzo lubię to miejsce. I lubię tam ćwiczyć - także zimą!

wtorek, 15 stycznia 2013

Góry Izerskie: w bieli i w błękicie


Sposoby poruszania się były trzy: na rakietach śnieżnych, na nartach biegowych i na nogach w butach bez żadnych "podkuć". Czwarty sposób napotkany na najwyższym szczycie Gór Izerskich - Wysokiej Kopie, to poruszanie się na śnieżnych skuterach. I niezależnie od sposobu dla każdej osoby przebywającej tam 13 stycznia 2013 zaświeciło wtedy na chwilę słońce, pozwalając na radosne taplanie się w bieli i w błękicie. Zimowe kąpiele słoneczne w górach - to lubię!

czwartek, 22 marca 2012

Karkonoskie rakietowanie


Śnieżna wiosna zachęcała do wędrówki po karkonoskich wysokościach. Zabraliśmy rakiety i każdy krok w odbijającym słońce śniegu stał się lekki i pewny. "Ale mi się gęba opaliła" - pomyślałem po całym dniu wędrówki podczas wieczornej toalety. I poza opalenizną przywiozłem z Karkonoszy śnieżno-wiosenne zdjęcia :)

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Czworonożne korzyści


Mijają dwa miesiące odkąd stałem się „czworonogiem”. Dodatkowe dwie nogi to kijki do Nordic Walking, które co najmniej trzy razy w tygodniu przez dwie godziny są dla mnie na treningach przedłużeniem rąk.

piątek, 8 kwietnia 2011

Zostałem czworonogiem :)


Kiedyś myślałem, że to nie dla mnie tylko dla dużo starszych ludzi. Dopóki sam nie spróbowałem...

środa, 15 grudnia 2010

Białe szaleństwo: rakietowanie!


Nie trzeba jechać w góry, aby korzystać z tego białego zimowego szaleństwa, czyli wędrówek po śniegu na rakietach śnieżnych. Choć w górach jest co prawda więcej do zobaczenia, to mnie już nosi i nie czekam z rakietami na góry: korzystam z nich wędrując po zaśnieżonych leśnych ostępach. Dziś także w ten sposób korzystałem z zimowych uroków przyrody. Ale był czad! :)

czwartek, 4 lutego 2010

O rakietach śnieżnych

Wróciłem z kilkugodzinnego truchtania w rakietach śnieżnych po leśnych duktach. To genialny i pomyśleć, że jakże prastary już wynalazek. Wciąż udoskonalany. Jest coraz więcej rodzai rakiet śnieżnych. Jestem zapalonym piechurem i dotąd zimą miałem trochę utrudnione zadanie. Zapadanie się w śniegu spowalnia przecież rytm chodzenia. Przecieranie zasypanych śniegiem ścieżek jest zaś wysoce energochłonne, ale co tu zrobić, aby jednak dalej zimą wędrować pieszo i przemieszczając się szybciej, więcej przez to zobaczyć?

wtorek, 17 listopada 2009

Slacklining czyli spacer po linie

Wczoraj. Słoneczne popołudnie. Park Skowroni we Wrocławiu. Moją uwagę, tak jak większości spacerowiczów i biegaczy, zwraca kobieta na linie. Dosłownie. Wygląda na około czterdzieści parę lat, nosi okulary, ubrana jest na sportowo... Ze skupieniem stawia kroki na rozwieszonej gdzieś na wysokości pasa, przymocowanej i rozciągniętej od drzewa do drzewa linie. Podchodzą do niej z zainteresowaniem ludzie... Podchodzę i ja... Dowiaduję się, że uprawia slacklininig. Niesamowicie prosty sport, który "rozgrzewa" zarówno umysł, jak i ciało. Próbuję wejść na linę i złapać balans. Szybko spadam na ziemię... Próbuję jeszcze raz... Tym razem dłużej jestem na linie. Chodzenie po bagnach wciąga. Chodzenie po linie też... Kobieta opowiedziała, że teraz ćwiczy sama, bo jej znajomi od slackliningu wyjechali. Myślę, że to wspaniały sposób na odpoczynek... Zainteresował mnie bardzo :)