Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

czwartek, 17 kwietnia 2014

Życie, Śmierć i Zmartwychwstanie / Owocnych i Radosnych Świąt


Zrobiłem to zdjęcie wczoraj. Po prostu przechodząc obok tego drzewa zwróciło ono moją uwagę. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jest w nim i jego otoczeniu symbol życia, śmierci i zmartwychwstania. 

niedziela, 13 kwietnia 2014

Symbol nowego życia


Dostrzegam wokół coraz więcej oznak nowego życia. Pęcznieje ono pączkami młodych listków i kwiatów. Ćwierka do mnie zza okna, gdzieś spośród koron drzew. 

sobota, 31 marca 2012

Tatrzańskie Śmigło


Właściwie to nie przypominam sobie żadnego ze swoich tatrzańskich pobytów, w którym nie widziałbym (lub nie słyszał gdzieś z oddali dźwięku) lecącego "tatrzańskiego śmigła". Tam gdzie są góry, tam istnieje też ryzyko. Tam gdzie jest ryzyko, tam bywają ofiary i cisi bohaterowie. Jest głupota i jest mądrość. Jest brawura i jest rozwaga. Jest ostrożność i jest nieostrożność... Niekiedy bywa już za późno... Dla śmierci nigdy nie jest za późno... A śmigło nad Tatrami wciąż po nas lata...

poniedziałek, 15 lutego 2010

Alicja Grześkowiak: 1923-2010

Są takie chwile w życiu, kiedy wydaje mi się, że świat się zatrzymał, bo rozstaję się z cząstką mojego życia... Tak, jak dziś kiedy dowiedziałem się, że umarła moja babcia. Od kilku miesięcy była już na ostatnim odcinku swojej ziemskiej drogi... Gasła powoli... Ostatnio jak ją widziałem już mnie nie rozpoznawała. Nie spędzaliśmy wiele czasu ze sobą. Emocjonalnie wydawała się bardzo oziębłym człowiekiem. Przynajmniej na zewnątrz. Myślę jednak, że pod tą zasłoną kryła się kobieta bardzo dzielna, ale skrzywdzona przez los, do której wnętrza nigdy nie udało mi się dotrzeć. Bez niej nie byłoby mnie. Śmierć spotkała już w moim życiu bliskie mi osoby... I wciąż nie umiem tego wytłumaczyć: w pożegnaniach jest jakaś ogromna, czysta i prawdziwa Siła... Smutna i pocieszająca zarazem... Wierzę, że na tym życiu się nie kończy... Ta Siła, to właśnie Wiara... Utkana z chwil takich ja Ta...

piątek, 30 października 2009

Memento Mori...

Jeśli Tam po drugiej stronie poczuję, że jesteś, to choć przez łzy (że zbyt wcześnie) uśmiechnę się... Zostawisz mnie tutaj przecież tylko na chwilę, bym mógł docenić ile Ciebie we mnie tak naprawdę jest... Jeśli pierwszy odejdę, nie myśl, że mnie już nie ma... Pomyśl, że byłem... I czekam...


sobota, 27 czerwca 2009

Michael Jackson: 1958-2009

Są osoby, które poprzez swoją działalność w jakiejś dziedzinie w pewien sposób wpływają na innych. Taki był, jest i będzie Michael Jackson. Muzyka jest i była dla mnie bardzo ważna. I właśnie w muzyce, „mojej” muzyce, Michael Jackson odegrał ważną rolę. To jeden z muzycznych idoli mojego dzieciństwa. Fenomen. I choć później moje zainteresowania muzyczne skierowały się w zupełnie inne niż „jacksonowe” klimaty, to niewątpliwie jego muzyka wpisała się w kalejdoskop moich muzycznych fascynacji. Pamiętam, że zacząłem go słuchać w 1987 roku od płyty „Bad” oraz od piosenek „The way you make me feel” oraz „Liberian girl”. Odbierałem jego osobę jako kogoś z innej planety. To niesamowite i fantastyczne jest, że człowiek w obojętnie jakiej dziedzinie, kierowany pasją potrafi tworzyć takie rzeczy, które trafiają do ludzi poruszając ich emocje... Wydaje mi się, że muzyka jest jedną najbardziej komunikatywnych dziedzin sztuki, która łączy ludzi niezależnie od wszystkiego. To niezwykłe, że rodzą się tacy ludzie jak Michael Jackson. I stają się poprzez swoją muzykę nieśmiertelni...