środa, 23 lipca 2014

Gdzie piasek wodą nasiąka, a woda piaskiem się wypełnia...


O zmierzchu dnia nad morzem towarzyszył nam księżyc. Wyludniły się plaże, kiedy zaszło słońce. Spokojny spacer zrobił się bardziej intymny, a morskie fale - na przekór - wzmagając się szumiały jeszcze bardziej. 

Może w tamtej chwili morze coś do nas mówiło? Może tylko z lądem jak codzień tańczyło?


Spotykamy się 

jak morze z lądem 

na łagodnym brzegu 

- plaży naszych wnętrz. 

I wciąż jak dzieci 

radujemy się 

tym niezwykłym 

połączeniem: 

gdzie piasek 

wodą nasiąka, 

a woda piaskiem 

wypełnia się...


1 komentarz:

  1. Piękne słowa, pełne wieczornej melancholii, słodkiej i kojącej :-)
    Dominik

    OdpowiedzUsuń