poniedziałek, 15 lutego 2010

Alicja Grześkowiak: 1923-2010

Są takie chwile w życiu, kiedy wydaje mi się, że świat się zatrzymał, bo rozstaję się z cząstką mojego życia... Tak, jak dziś kiedy dowiedziałem się, że umarła moja babcia. Od kilku miesięcy była już na ostatnim odcinku swojej ziemskiej drogi... Gasła powoli... Ostatnio jak ją widziałem już mnie nie rozpoznawała. Nie spędzaliśmy wiele czasu ze sobą. Emocjonalnie wydawała się bardzo oziębłym człowiekiem. Przynajmniej na zewnątrz. Myślę jednak, że pod tą zasłoną kryła się kobieta bardzo dzielna, ale skrzywdzona przez los, do której wnętrza nigdy nie udało mi się dotrzeć. Bez niej nie byłoby mnie. Śmierć spotkała już w moim życiu bliskie mi osoby... I wciąż nie umiem tego wytłumaczyć: w pożegnaniach jest jakaś ogromna, czysta i prawdziwa Siła... Smutna i pocieszająca zarazem... Wierzę, że na tym życiu się nie kończy... Ta Siła, to właśnie Wiara... Utkana z chwil takich ja Ta...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz