Dziś dowiedziałem się, że wczoraj odeszła... Miała 16 lat. Od kilku cierpiała na raka... Lubiła spać pod kołdrą z bliskimi, obszczekiwać listonosza, a w młodości warczeć na odkurzacz. Nosiła ludzkie imię: Kasia. Bardzo ją kochałem. Ktoś kiedyś powiedział: “Wszystkie argumenty na poparcie wyższości człowieka nie są w stanie zaprzeczyć jednej niezaprzeczalnej prawdzie: w cierpieniu zwierzęta są nam równe”. Dodałbym, że w wielu przypadkach ludzi przewyższają...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz