niedziela, 31 maja 2009

Kasia: 1993-2009



Dziś dowiedziałem się, że wczoraj odeszła... Miała 16 lat. Od kilku cierpiała na raka... Lubiła spać pod kołdrą z bliskimi, obszczekiwać listonosza, a w młodości warczeć na odkurzacz. Nosiła ludzkie imię: Kasia. Bardzo ją kochałem. Ktoś kiedyś powiedział: “Wszystkie argumenty na poparcie wyższości człowieka nie są w stanie zaprzeczyć jednej niezaprzeczalnej prawdzie: w cierpieniu zwierzęta są nam równe”. Dodałbym, że w wielu przypadkach ludzi przewyższają...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz