niedziela, 22 listopada 2009

Szacunek...

Niektórzy ludzie nie wiedzą co znaczy SZACUNEK, albo to pojęcie ograniczają do kręgu najbliższych sobie osób. Inni stawiają swoje JA tak wysoko, że uważają że na ich szacunek trzeba sobie zasłużyć. Oceniają drugich pod względem „przydatności” dla siebie. Wykorzystywanie i manipulowanie jest niestety takie powszechne... Jeszcze inni balansują na granicy żartu, braku szacunku, a nawet werbalnej, psychicznej czy emocjonalnej przemocy. Jakimś dziwnym trafem są tak „mocni” akurat wobec słabszych od siebie. Ale nie wolno dać się sprowokować i walczyć z nimi tymi samymi metodami. Myślę, że lepiej trafi do nich pokazanie im jak bardzo ograniczone mają myślenie, przez wyrażenie im własnego pojmowania słowa SZACUNEK. W przypadku dalszych rozbieżności, nie ma o czym więcej rozmawiać. Jednak jestem zdania, że trzeba dać im szansę na zrozumienie swojego postępowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz