Tak wygląda muszla św. Jakuba (na zdjęciu poniżej). Można ją nabyć w punktach początkowych szlaków św. Jakuba, na trasie szlaku, a także w wielu innych miejscach. Powieszona na plecaku oznacza pielgrzyma dróg jakubowych. Swoją muszlę odnalazłem i nabyłem w ubiegłym roku. Zabiorę ją ze sobą w Drogę...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
poniedziałek, 31 maja 2010
niedziela, 30 maja 2010
Na krawędzi urwiska...
Stoję na krawędzi urwiska, tam gdzie kończy się znany mi świat. Patrzę przed siebie i boję się, czy dam sobie radę. Są tacy, którzy mi zazdroszczą nie mając pojęcia co czuję. Dla nich ta Droga, tak jak dla zdobywców, jest pełnym wrażeń i przygód wyzwaniem. Dla mnie jest to Droga do Prawdy, w której dla ego nie ma zbyt wiele miejsca. Stoję nad tym urwiskiem i wiem, że wkrótce zrobię pierwszy krok. Dokąd mnie zaprowadzi? Jakim jestem człowiekiem? Czy wrócę? Co kryje się za krawędzią urwiska?
piątek, 28 maja 2010
Mapa Camino de Santiago
Jest wiele dróg prowadzących do Santiago de Compostela. 4 czerwca wyruszam na Camino Frances, czyli tzw. Drogę Francuską (na mapie zaznaczona kolorem zielonym). Swoją miesięczną pieszą pielgrzymkę rozpocznę w Saint Jean Pied de Port na południowym zachodzie Francji. Szlaki Camino można również przemierzać konno lub na rowerze. Więcej o Camino de Santiago można dowiedzieć się m.in. na stronie: http://www.caminodesantiago.pl/
wtorek, 25 maja 2010
Zdobywać czy zaliczać?
Są różne podejścia do gór. Jedni je zdobywają, drudzy zaliczają, a jeszcze inni po prostu się w nie wybierają. Można wybierać się w góry również po to, aby zdobyć czy zaliczyć jakiś szczyt. Rozróżnienie na zaliczanie i zdobywanie gór jest dla mnie ważne. Przez to pierwsze rozumiem traktowanie szczytu w sposób przedmiotowy, jako pewien element, składnik jakiejś większej całości, planu... Jako coś, co realizację tego planu ma przybliżyć, gdzie celem ponoszonego trudu nie jest tylko wejście, zdobycie, widok, emocje z tym wszystkim związane, ale również coś innego, leżącego poza tą górą... Ze zdobywaniem zaś jest jak z osiąganiem wyznaczonych sobie celów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

