Stoję na krawędzi urwiska, tam gdzie kończy się znany mi świat. Patrzę przed siebie i boję się, czy dam sobie radę. Są tacy, którzy mi zazdroszczą nie mając pojęcia co czuję. Dla nich ta Droga, tak jak dla zdobywców, jest pełnym wrażeń i przygód wyzwaniem. Dla mnie jest to Droga do Prawdy, w której dla ego nie ma zbyt wiele miejsca. Stoję nad tym urwiskiem i wiem, że wkrótce zrobię pierwszy krok. Dokąd mnie zaprowadzi? Jakim jestem człowiekiem? Czy wrócę? Co kryje się za krawędzią urwiska?
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz