Przyznaję, że drzemią we mnie różne muzyczne fascynacje, ale generalnie muzycznie dusze mam dwie. Jedną jest SZEPT, a drugą jest KRZYK. Dlatego tak bardzo lubię piosenki, które są rozbudowane niekiedy właśnie od szeptu do krzyku... We właściwym momencie. Z jednej strony kręci mnie piosenka autorska, rock progresywny, coś mocniejszego w brzmieniu... Z drugiej strony lubię poezję śpiewaną, coś łagodniejszego... I ważny jest dla mnie tekst – piękno słów i mądrość przekazu, okraszone emocjami prawdziwymi. Wyśpiewane głosem, który wibruje, generuje emocje i nie drażni... I to wszystko wymagające skupienia i zamyślenia... W drodze do własnej wrażliwości...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
niedziela, 29 sierpnia 2010
sobota, 21 sierpnia 2010
Głazy Krasnoludków
Przyciągały mnie swoją nazwą już od dawna, ale dopiero tydzień temu odkryłem jakie są naprawdę. Ukrywają się w lesie niedaleko Krzeszowa i zwane są także Gorzeszowskimi Skałkami - od nazwy pobliskiej wsi Gorzeszów. Krasnoludki w ich nazwie wzięły się od legendy, według której dawno, dawno temu zamieszkiwały pośród tych skalnych głazów krasnoludki. Więcej o Głazach Krasnoludków można dowiedzieć się tu i tu. A poniżej kilka zdjęć, jakie udało mi się stamtąd przywieźć.
środa, 18 sierpnia 2010
Fotograficzne reminiscencje: Góry Krucze
Kilka dni temu miałem okazję odwiedzić i zobaczyć po raz pierwszy Góry Krucze. To niewielkie i niewysokie pasmo górskie w pobliżu Lubawki należy do Gór Kamiennych. Niewysokie to rzecz względna, bo przewyższenia tam są dość duże i wymagające. Wystarczy na przykład wejść od strony Lubawki zielonym szlakiem na szczyt Kruczej Skały (681m npm) w rezerwacie Kruczy Kamień, aby przekonać się, że bywa tam stromo. Ale wysiłek podejścia wynagradzają piękne widoki z Kruczej Skały na Kruczą Dolinę, Dolinę Miłości oraz na szczyty Polskiej (792m npm) i Sępiej Góry (740m npm), czy na pięknie brzmiącą z nazwy górę Bógdał (747m npm). Jest tam uroczo. Z pewnością wrócę tam jeszcze, choćby po to aby wejść na najwyższy szczyt Gór Kruczych - Kralovecky Spicak (880m npm), który w całości znajduje się po stronie czeskiej. Oto kilka zdjęć, które stamtąd ze sobą przywiozłem.
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
"Dwunastu Apostołów" - Domy Tkaczy w Chełmsku Śląskim
Po raz pierwszy zobaczyłem je latem 2003 roku podczas dwutygodniowej wyprawy rowerowej po Przedgórzu Sudeckim. Gdzieś w połowie tej wyprawy, przejeżdżając przez wieś Chełmsko Śląskie, natknąłem się na nie. Wtedy były zamknięte i nie mogłem zobaczyć jak wyglądają w środku. Wczoraj - po siedmiu latach - wybrałem się tam ponownie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)