Przyznaję, że drzemią we mnie różne muzyczne fascynacje, ale generalnie muzycznie dusze mam dwie. Jedną jest SZEPT, a drugą jest KRZYK. Dlatego tak bardzo lubię piosenki, które są rozbudowane niekiedy właśnie od szeptu do krzyku... We właściwym momencie. Z jednej strony kręci mnie piosenka autorska, rock progresywny, coś mocniejszego w brzmieniu... Z drugiej strony lubię poezję śpiewaną, coś łagodniejszego... I ważny jest dla mnie tekst – piękno słów i mądrość przekazu, okraszone emocjami prawdziwymi. Wyśpiewane głosem, który wibruje, generuje emocje i nie drażni... I to wszystko wymagające skupienia i zamyślenia... W drodze do własnej wrażliwości...
... To wszystko posiada Ona... Edyta Bartosiewicz wczoraj na pierwszym po prawie 10 latach koncercie wykonała m.in. nową piosenkę "Madame Bijoux" (poniżej), pod koniec której pojawia się jakże właściwy i jaki piękny... KRZYK...
... To wszystko posiada Ona... Edyta Bartosiewicz wczoraj na pierwszym po prawie 10 latach koncercie wykonała m.in. nową piosenkę "Madame Bijoux" (poniżej), pod koniec której pojawia się jakże właściwy i jaki piękny... KRZYK...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz