Każdy potrzebuje schronienia. Kiedy jest wyczerpany wędrówką, kiedy wiatr wieje zbyt długo w oczy, kiedy brakuje zatrzymania się i ciepła, kiedy brakuje wytchnienia... Różne są rodzaje schronień. Każde z nich może się okazać pełnym siły i natchnienia przystankiem do dalszej wędrówki, podróży... Schronieniem może być nie tylko zbudowana z desek chatka na górskim szlaku. Schronieniem może być przede wszystkim drugi człowiek. Schronienie można pielęgnować również w sobie. W życiu poszukuję i odnajduję na swym szlaku wiele schronień. O schronienia należy dbać. Nigdy nie wiadomo kiedy w naszych progach znajdzie schronienie, ktoś kto akurat bardzo go potrzebuje. Nigdy nie wiadomo, kiedy o siłę schronienia będziemy prosić my...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
środa, 27 lutego 2013
niedziela, 24 lutego 2013
Karkonosze: śnieżna wędrówka przez Sowią Dolinę na Sowią Przełęcz
Na przekór wszystkim, którzy mają już dość zimy - kolejna śnieżna galeria. Generalnie zimę uwielbiam! Wiosnę, lato i jesień zresztą też, więc urokami zimy cieszę się ile mogę, bo wiosna już tuż tuż, a wtedy przyjdzie czas na odkrywanie jej uroków. Nie zgadzam się na fiksowanie się na zimowych detalach w stylu "że trzeba odśnieżać", "że roztopy", "że ciapa", "że ciężko, brzydko i źle"! Odśnieżanie można traktować jako rodzaj sportowego treningu, roztopy i ciapa są niestraszne, gdy pokonujemy je w odpowiednich butach, a w śnieżnobiałej pustyni lub szarobrudnej ciapie odkryć można znacznie więcej niż trudności w ich pokonywaniu. Na przykład sople lodu - jak zimowe grzebienie - tak różnorodne, ulotne i nietrwałe. Unikalne!
piątek, 15 lutego 2013
Karkonosze: z zimowej perspektywy Kowarskiego Grzbietu
Nie przepadam za zimą w mieście, za to z dala od cywilizacji uwielbiam! Jest trzy razy Ce: ciszej, czyściej i ciekawiej. To nic, że słońca ostatnio jak na lekarstwo. W sieci szarych dni słońce dużo jaśniej lśni, kiedy promienieje od wewnątrz, na zewnątrz współdzieląc się z innymi uśmiechem. Wtedy szarobure chmury nad głową są bez znaczenia, a pokonywanie zimowych ścieżek pośród choinkowych krain staje się frajdą samą w sobie. Jak u dzieci!
niedziela, 3 lutego 2013
Spoza leśnych białych cisz...
Leśna cisza jest fantastyczna. Wystarczy wybrać się do lasu czy parku, by chłonąć energię drzew. Czy ktoś w ogóle jeszcze ją dostrzega? Znajduje czas i ochotę by ją chłonąć? O każdej porze roku leśna cisza pobrzmiewa inaczej. Ba! - jest tak wiele leśnych cisz, jak wiele jest gatunków drzew. Wystarczy tylko je dostrzegać, słuchać, czuć, dotykać, czasem nawet smakować. W świecie sprzyjającym przytępianiu zmysłów są jak oazy czystej energii, po które nie każdy potrafi sięgać, a warto!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



