Nie umiem się nie bać, gdzieś tam w środku siebie, że stracę coś ważnego zmagając się ze złem. Wtedy naprawdę walczę. W ciszy i samotności. Ze złem, które jest również we mnie. Opanować mnie chce. Wolność, której szukam mieszka w moim sercu. Gdybym miał ją namalować, wyglądałaby jak góry. Namacalny dowód pokonywania słabości wędrowcy. Góry w mojej głowie czasem piętrzą się. Jednak idę...
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz