Jest takie niezwykłe miejsce w górach, konkretnie Izerskich, do którego bardzo lubię wracać. Nazywa się Chatką Górzystów i w pełni zasługuje na to, aby się tak nazywać.
Pierwszy raz byłem tam jeśli mnie pamięć nie myli w 1993 roku i od tamtej pory wracam tam co kilka lat. Najchętniej zimą, kiedy mróz i wiejący nocą zimny wiatr słychać jak hula zza ścian. A w środku klimat iście górski, który jest zasługą chatkowych gospodarzy.
![]() |
| widok na Chatkę Górzystów, a daleko w tle widać Karkonosze |
"Chatka Górzystów" leży na Hali Izerskiej. Jest to jedyny budynek ocalały z istniejącej tutaj kiedyś osady Gross-Iser. Nie ma tutaj wygód i z pewnością nie spodoba się to miejsce osobom lubiącym luksusy. Prąd pojawia się od wielkiego święta lub wcale (co dużo osób traktuje jako +), jako oświetlenie służą świeczki lub latarki, a w piecach trzeba palić samemu. Ceny noclegów są niskie, a atmosfera jaka tutaj panuje wynagradza wszystkie niewygody.
![]() |
| Chatka Górzystów z bliska |
Chatka czynna jest cały rok. Miejsc jest 40 (bez kompresji), warto więc wcześniej zaklepać sobie miejsce gdyż czasami naprawdę jest ciasno. Jest też kominek i miejsce na ognisko - można posiedzieć z gitarą i przyjaciółmi (których łatwo tu poznamy, przebywa tu bowiem raczej ściśle określone grono do którego i ty możesz wstąpić), kuchnia turystyczna jeśli ktoś lubi gotować, no i oczywiście słynne naleśniki z jagodami do zjedzenia. Nocleg z własnym śpiworem poza okresem Sylwestrowym kosztuje 18 zł. Za pościel zapłacimy jednorazowo dodatkowe 10zł.
W sezonie zimowym istnieje możliwość wypożyczenia nart biegowych 10zł/doba.
![]() |
| Chatka Górzystów z izerskim lasem w tle |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz