Jest w tym coś niezwykłego w swej prostocie, że zwyczajnie brnąc w śniegu można wytyczać nowe ścieżki, dróżki, szlaki... i cieszyć się tym jak dziecko :) Podobnie jak np. ze zgadywania, kto jest właścicielem pozostawionych na śniegu śladów czy z robienia orzełka na śniegu :) Cieszyć się drobnostkami i w nich szczęście dostrzegać - tego życzę wszystkim z okazji nadchodzącego Nowego Roku :)
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz