niedziela, 29 stycznia 2012

Kiedy mróz szczypie...


Ludzki umysł jest niesamowity. Pamięta nie tylko obrazy, ale również zapachy, odczucia, myśli, dźwięki... I kiedy przychodzi zima, mroźna zima, taka że mrozem szczypie w uszy, policzki i nosy, to wystarczy czasem przywołać w pamięci obrazy z przeszłości, kojarzące się z upałem, gorącem, aby poczuć gorąco od środka.


Jasne i oczywiste, że za pomocą np. popijania gorącej herbaty w mroźny dzień też można poczuć gorąco od środka, ale co innego fizyczne gorąco od środka, a co innego te w pamięci zapamiętane. 

Obrazy i fotografie zapamiętanych chwil, kojarzące się z gorącem, przywołują ówczesne odczucia dzisiaj. Kiedy patrzę np. na zdjęcie z odpoczynku w cieniu brzóz podczas upalnego sierpniowego dnia ubiegłorocznej wędrówki po Beskidzie Niskim, to czuję dzisiaj tamto gorące powietrze, lekki orzeźwiający powiew wiatru na skórze, słyszę szum liści brzozy i pamiętam ówczesne zmęczenie. Ogrzewać się więc można na wiele sposobów :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz