Lubię spotkania ze Śnieżką. Wtedy, kiedy natężenie zmierzających ku niej turystów prawie (lub) całkowicie zanika. Zdarzają się takie chwile. Są wyjątkowe. Równia pod Śnieżką zamienia się wtedy w rozległą przestrzeń, w której można zapomnieć o zgiełku przebywających tu zazwyczaj ciżb ludzkich. I Śnieżka od nich też odpoczywa.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...











Piękne zdjęcia. Śnieżka bez tłumów i w słońcu - a jednak to możliwe :-)
OdpowiedzUsuńDominik