Pierwszy pełny dzień trwającej jesieni zastał mnie w Karkonoszach u naszych południowych sąsiadów Czechów. I tam - na czeskiej ziemi - jesień pośród drzew i skał zarumieniła się swoimi charakterystycznymi barwami o wiele bardziej niż po polskiej stronie tych gór. Grzbiet graniczny okazał się tego dnia bardzo wietrzny. Od południa wiał ciepły i silny wiatr. Dywany traw położone pomiędzy wyspami zielonych kosodrzewin mieniły się w słońcu różnymi odcieniami brązu, a dorodne jagody czekały - tu na wysokościach surowym klimatem dobrze zakonserwowane - na to aż ktoś je skosztuje. Skosztowałem i ja. Owocna więc, wietrzna, słoneczna i kolorowa niesie się wraz z tym wpisem czeska karkonoska jesień.
Panoramiczny widok na czeskie Karkonosze widziane z okolic schroniska Martinova Bouda, odnaleźć można na podstronie Panoramicznie.

















Piękne zdjęcia :-) Wielka przesteń i królestwo Przyrody tchnące spokojem...
OdpowiedzUsuńDominik
Zgadzam się i dodam, że w rzeczywistości jest jeszcze piękniej niż na zdjęciach :)
OdpowiedzUsuń