niedziela, 10 marca 2013

Siła marzeń, czyli pierwsza jaskółka wiosny nie czyni


Siła marzeń jest niezwykła. Myślę, że każdy człowiek ją posiada, tylko być może nie każdy jest jej świadomy. Odkąd pamiętam jednymi z moich marzeń było latanie i góry, albo latanie ponad górami. Niejednokrotnie śniło mi się, że widzę szczyty gór i spoglądam na nie z wysoka. Siła marzeń zakodowana i odkrywana gdzieś w sobie ma moc przyciągania, więc kiedyś góry przyciągnęły mnie do siebie. Raz, drugi, trzeci... Aż w końcu zbliżyłem się do nich jeszcze bardziej. Ale co z lataniem?

No właśnie! Co prawda latałem jako pasażer samolotami, a kiedyś nawet bardzo mocno marzyło mi się aby skoczyć na bungee, ale loty np. spadochronowe czy balonem nigdy nie stały się moim udziałem. Uwielbiałem za to i nadal uwielbiam podglądać szybujące w tych niższych i wyższych przestworzach ptaki.

Więc o co chodzi z tym lataniem i to w dodatku w górach lub nad górami? 

Niepostrzeżenie odkryłem, że tak naprawdę w moich marzeniach o lataniu nie chodziło o dosłowne latanie. Po prostu latanie było i jest dla mnie metaforą podróży. 

Niektórzy ludzie są jak ptaki. Albo nieloty, albo te latające. I nawet jak latającym ptakom podcina się skrzydła to one wciąż marzą i tęsknią za tym aby latać. Taka jest ich natura. 

Siła marzeń jest więc ogromna! Odkryłem jej "skrzydła" i wciąż odkrywam nowe. I latam! Najchętniej w/po górach.


I żeby nie było: pierwsza jaskółka wiosny nie czyni :) Dotyczy to także siły w dążeniu do wiosny marzeń :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz