piątek, 8 sierpnia 2014

Urodzinowe refleksje...


I chociaż trudno w to uwierzyć - to prawda! :) Kilka dni temu skończyłem (ni mniej ni więcej) tyle lat i wkroczyłem w kolejny rok życia. Skromnie, bez wielkiej pompy, po cichu i z miłością - tak jak chciałem i tak jak marzyłem :)

Dziękuję za wszystkie życzenia. Zdmuchując płomyki z urodzinowych świeczek, pomyślałem o trzech ważnych dla mnie sprawach, które zachowałem i zachowam dla siebie, a płomienie miłości, dobra, wiary i nadziei niech tlą się dalej w naszych sercach. Tak, tak, w Twoim i w Twoim też! Na co dzień, przez lata całe, a nie tylko od święta :) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz