Wzgórze Donas z wieżą widokową na
szczycie to najwyższy punkt w całym Trójmieście – cel niedawnej
rowerowej wycieczki. Po blisko dwóch godzinach spokojnej przejażdżki
leśnymi gdyńskimi ścieżkami, wieża ukazała swe oblicze. To jedna
wielka metalowa klatka, po schodkach której można wejść na
widokowy taras, na którym również można się poczuć jak w
klatce.
Prześwitująca okratowana "podłoga",
stopnie schodów, balustrady, "sufit" i nagle właśnie tam odezwał się rzadko przeze mnie odczuwany lęk wysokości. Kurczowe trzymanie
się poręczy, głęboki wdech i wydech, chwilami przymknięcie oczu
oraz nie patrzenie w dół pomogło się - po chwilowym paraliżu - uspokoić.
Wspaniałe widoki z wieży na Gdynię i morze umniejszyły
trudne detale. Wychodzić poza klatkę własnych lęków – choćby
po raz kolejny dla tej nauki i dla widoków warto było
odkryć wzgórze Donas :)











piknie :)
OdpowiedzUsuń