środa, 10 września 2014

Donas na rowerze, czyli okiełznując lęk wysokości w metalowej klatce :)


Wzgórze Donas z wieżą widokową na szczycie to najwyższy punkt w całym Trójmieście – cel niedawnej rowerowej wycieczki. Po blisko dwóch godzinach spokojnej przejażdżki leśnymi gdyńskimi ścieżkami, wieża ukazała swe oblicze. To jedna wielka metalowa klatka, po schodkach której można wejść na widokowy taras, na którym również można się poczuć jak w klatce.

Prześwitująca okratowana "podłoga", stopnie schodów, balustrady, "sufit" i nagle właśnie tam odezwał się rzadko przeze mnie odczuwany lęk wysokości. Kurczowe trzymanie się poręczy, głęboki wdech i wydech, chwilami przymknięcie oczu oraz nie patrzenie w dół pomogło się - po chwilowym paraliżu - uspokoić.

Wspaniałe widoki z wieży na Gdynię i morze umniejszyły trudne detale. Wychodzić poza klatkę własnych lęków – choćby po raz kolejny dla tej nauki i dla widoków warto było odkryć wzgórze Donas :)








































1 komentarz: