wtorek, 14 grudnia 2010

Ukryte w małych rzeczach...


Najpiękniejsze jest wszystko to co najprostsze. Jak choćby szklanka gorącej herbaty w zimny śnieżny czas na kuchennym stole... Jak choćby odrobina chleba i słoninki w domku – karmniku dla ptaków, i zimowej ptasiej uczty z zachwytem podpatrywanie...

piątek, 10 grudnia 2010

Reakcje...


Utknąłem wczoraj w pociągu. Wsłuchany w stukot kół jadącego równym tempem pojazdu, który zapełniony był po brzegi pasażerami, nagle zostałem wyrwany z tego rytmu. Nastąpił zgrzyt, huk, uderzenie od strony podłogi, gwizd i świst hamulca. Obsługa pociągu przedzierając się między zdezorientowanymi pasażerami wybiegła jak najszybciej mogła na zewnątrz, a tam śnieg, mróz, lodowaty wiatr i ciemność...

środa, 8 grudnia 2010

W Dolinie Chochołowskiej...


Zima w wielu miejscach wygląda mniej lub bardziej pięknie, a w Tatrach jest szczególna. Wiem, bo bywałem w Tatrach zimą... Poszperałem w przepastnych archiwach swoich fotografii (jak ja lubię wracać do takich wspomnień) i wygrzebałem dziś zimowe zdjęcia z tatrzańskiej Doliny Chochołowskiej. Nawet przy zachmurzonym i szaro-burym niebie zima w górach nie traci swojego uroku. 

czwartek, 2 grudnia 2010

Że nie zauważyłem zimy? :)




Że nie zauważyłem zimy? Jasne, że zauważyłem. Tylko o niej nie piszę w sposób narzekający :) Ja się wręcz z niej cieszę!