Od wczoraj jestem w krainie dotąd mi nie znanej - w Beskidzie Niskim. Tu czas się jakby zatrzymał. Niewielu wędruje tymi górami, gdzie w niektórych wioskach nie ma żadnego sklepu, a chleb i mleko są dowożone nawet kilkadziesiąt kilometrow. Pomiędzy wioskami zaś wszędzie hula polna i leśna górska cisza. Wprost z tej rozległej górskiej krainy niniejszą pocztówkę z beskidzkimi pozdrowieniami zamieszczam.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...
Więcej o mnie:
piątek, 26 sierpnia 2011
niedziela, 21 sierpnia 2011
piątek, 19 sierpnia 2011
Tam gdzie nogi poniosą...
Tam gdzie linia horyzontu jest pofałdowana. Tam wyruszam. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, po przejściu Głównego Szlaku Beskidzkiego, a potem Sudeckiego, na niziny wrócę na jesień :)
czwartek, 18 sierpnia 2011
Każda góra, każdy dzień...
Na każdy mijający i rozpoczynający się dzień warto patrzeć tak, jakby miał być tym ostatnim. Tak samo jest z górami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

