Od wczoraj jestem w krainie dotąd mi nie znanej - w Beskidzie Niskim. Tu czas się jakby zatrzymał. Niewielu wędruje tymi górami, gdzie w niektórych wioskach nie ma żadnego sklepu, a chleb i mleko są dowożone nawet kilkadziesiąt kilometrow. Pomiędzy wioskami zaś wszędzie hula polna i leśna górska cisza. Wprost z tej rozległej górskiej krainy niniejszą pocztówkę z beskidzkimi pozdrowieniami zamieszczam.
Modlitwa to podróż do własnego wnętrza... Piszę tu o moich pasjach... O Camino... O spotkaniach... O podróżach do wewnątrz... O książkach, filmach i muzyce... O tym co jest we mnie... Czasem trzeba się zatrzymać, by móc iść dalej... Spojrzeć wstecz, usłyszeć swoje myśli... Zapamiętać jakiś obraz zatrzymany na fotografii... Wrócić do słów czasem zapomnianych i czerpać siłę... Czas jak rzeka płynie... Codziennie wsłuchuj się, czy upływa w rytmie Twego Serca, wtedy nigdy nie będzie stracony...

Witaj,
OdpowiedzUsuńdla mnie Beskidy zawsze były miejscem magicznym. W tym roku spędziłąm właśnie w Beskidzie Niskim 3 dni, ale przejechałam tyle miejsc, że wystarczy wrażeń na bardzo długo,
pozdrawiam,
cieszę się, że trafiłam na Twoją stronę,
M.
Dziękuję. Ja też się cieszę, że Beskidy przyciągają do siebie wyjątkowych ludzi. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń